Dołącz do czytelników
Brak wyników

Artykuł w ramach cyklu z marką Durex

21 listopada 2018

NR 30 (Listopad 2018)

Internet a edukacja seksualna młodzieży, czyli o wyimaginowanym wizerunku seksu oraz tworzeniu nieistniejących standardów i norm seksualnych w sieci
czyli o wyimaginowanym wizerunku seksu oraz tworzeniu nieistniejących standardów i norm seksualnych w sieci

0 14

Bez wątpienia internet przeniknął już we wszystkie dziedziny naszego życia. Jednym z aspektów, na który ma on wpływ, jest też seksualność. Nastolatki nie znają świata bez internetu. Korzystanie z sieci wśród młodego pokolenia jest zjawiskiem powszechnym. Z badań Nastolatki wobec Internetu 3.0 (NASK, Warszawa 2017) wynika, że w domu codziennie z internetu korzysta 93,4% młodych ludzi. Zdecydowana większość nastolatków deklaruje, że korzysta z niego w sposób regularny (jest w miarę możliwości stale online). Wzrosła częstotliwość korzystania z urządzeń mobilnych kosztem komputerów stacjonarnych. Sprzętem pozwalającym pozostawać stale online jest telefon komórkowy (smartfon) – 31,3% badanych deklaruje, że korzysta z niego ponad 5 godzin dziennie (biorąc pod uwagę mobilność smartfona można założyć, że te osoby pozostają w sieci on-line przez całą dobę). 
Adolescencja to czas, w którym ważnym zadaniem rozwojowym jest nauka nawiązywania oraz utrzymywania relacji interpersonalnych, w tym tych o charakterze erotycznym. Nastolatek jest często osamotniony w owym trudzie dorastania. Sfrustrowany brakiem wiedzy, pozbawiony elementarnych ćwiczeń w zakresie umiejętności związanych ze sferą relacji interpersonalnych i intymnych, adolescent aktywnie poszukuje. Z pomocą przychodzi mu wszechstronnie i również samodzielnie wyedukowana grupa rówieśnicza oraz media. Kształtowanie postaw i zachowań seksualnych staje się wypadkową z jednej strony potrzeb i naturalnych pragnień jednostki, z drugiej – wpływu środowisk socjalizujących. Seks jest często poszukiwanym tematem w internecie. Obliczono, że w ciągu jednego miesiąca prawie dziesięć milionów użytkowników odwiedza strony jemu poświęcone. Młodzi ludzie szukają na nich informacji na temat seksu i problemów z nim związanych, gdyż często rodzice uznają powyższe za tabu, a szkoła w słabym stopniu wyposaża uczniów w potrzebną wiedzę w tych kwestiach.

Cyberpornografia

Młodzież jest nieustannie epatowana treściami seksualnymi w programach telewizyjnych, podczas oglądania filmów, teledysków w internecie. Im częściej adolescenci konsumują treści o charakterze seksualnym z mediów, tym częściej zakładają, że wszyscy ludzie zaczynają współżyć w bardzo młodym wieku oraz stosują bardziej zróżnicowane techniki seksualne. Szczególnym problemem jest korzystanie przez młodzież z pornografii internetowej. Z badań przeprowadzonych przez Instytut Profilaktyki Zintegrowanej (IPZIN) wynika, że aż 72% chłopców deklarujących korzystanie z pornografii robi to za pomocą internetu. W sieci niestety ograniczeń nie ma. Wystarczy kilka kliknięć myszką, by zyskać dostęp do setek różnych anonimowych partnerek. I to bez narażania się na wstyd czy zażenowanie, które towarzyszą próbom zakupu takich materiałów na stacji benzynowej, w saloniku prasowym czy sex shopie. W okresie dojrzewania podniecenie seksualne, początkowo nieukierunkowane, związane z odczuciem silnego napięcia, podlega tzw. mentalizacji. Oznacza to, że młody człowiek zaczyna zdawać sobie sprawę, co jest przedmiotem tego napięcia i jakie są sposoby jego rozładowania. Odbiera jednak sprzeczne sygnały. Z jednej strony podlega hamującym wpływom domu rodzinnego, szkoły i religii. Z drugiej – otrzymuje przekazy erotyzujące od rówieśników, z mass mediów, niektórych czasopism młodzieżowych, reklam. Do tego ciąży nad nim społeczny zakaz podejmowania kontaktów seksualnych. Drogą indywidualnego doświadczenia młody człowiek znajduje więc sposób, jak rozładować napięcie seksualne, nie łamiąc tego zakazu. Tym sposobem jest masturbacja. Badania z Polski i innych krajów dowodzą, że w okresie dorastania masturbuje się przeszło 90% chłopców i ponad 40% dziewcząt. Jednak masturbacja młodzieńcza i okresu dorosłości, w przeciwieństwie do tzw. masturbacji wczesnodziecięcej, jest połączona z fantazją erotyczną. Młody człowiek, który nie ma w tym względzie bezpośrednich doświadczeń, może czerpać te fantazje właśnie z pornografii. I tu przychodzi internet jako najłatwiejsze, najszybsze, potencjalnie darmowe i niewymagające nawet opuszczania pokoju źródło takich materiałów. Pornografia internetowa szkodzi rozwojowi emocjonalnemu, osobowościowemu i społecznemu. Młodzież, która z niej korzysta, doświadcza niepokoju, wewnętrznego rozdrażnienia i poczucia winy. Czasami próby identyfikacji z oglądanym w materiale porno ciałem (wszystkie ewentualne niedostatki urody czy wyglądu można łatwo wyretuszować) wywołują kompleksy. Przekaz pornograficzny może też zepsuć relację psychiczną i seksualną między mężczyzną a kobietą w późniejszym życiu. Partnerzy mają nierealne oczekiwania co do zachowań czy wyglądu drugiej strony, próbują ją podporządkować wzorcom lansowanym w przekazie porno. Poza tym dochodzi do zachwiania proporcji między rolami seksualnymi a innymi rolami niezbędnymi do prawidłowego funkcjonowania związku – ulega on seksualizacji. Zubaża to wzajemne relacje, rodzi potrzebę poszukiwania coraz silniejszych doznań seksualnych, łącznie z nietypowymi czy wręcz patologicznymi, prowadzi do chęci zmiany partnera, wreszcie wpadnięcia w pułapkę seksoholizmu. 
Samo korzystanie z pornografii, a szczególnie internetowej, może rodzić uzależnienie od niej. Uzależnienie od pornografii internetowej to nie tylko zmiany w funkcjonowaniu psychicznym, indywidualnym i społecznym. To także zmiany mózgowe na poziomie biochemicznym i strukturalnym. Mózgowe mechanizmy uzależnienia od pornografii są takie same jak w przypadku uzależnienia od substancji psychoaktywnych czy uzależnień behawioralnych. Gdy człowiek podnieca się pornografią, wzrasta wydzielanie dopaminy w mózgu, co daje odczucie przyjemności. Towarzyszące temu wydzielanie białka zwanego delta FosB wzmacnia to odczucie i rodzi potrzebę częstszego kontaktu z pornografią. Z czasem mózg zaczyna się bronić przed zbyt dużymi dla niego dawkami dopaminy, zmniejszając ilość receptorów dopaminowych. Jest to odbierane przez człowieka jako zmniejszenie przyjemności z kontaktu z pornografią. Aby więc uzyskać ten sam efekt dopaminowy, trzeba sięgać po pornografię coraz częściej i coraz ostrzejszą, wcześniej uznawaną za niemoralną czy obrzydliwą. Oczywiście nie wszyscy mający kont...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy