Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia pedagogiczna

29 marca 2019

NR 32 (Marzec 2019)

Płeć, mózg a uczenie się - niebezpieczne mity

0 20

Fakt Kobiety i mężczyźni, niezależnie od ewentualnych różnic w budowie czy funkcjonowaniu swoich mózgów, mają porównywalne możliwości intelektualne. Nie istnieją żadne wrodzone „męskie” czy „żeńskie” talenty, a wiara w mózgowe mity związane ze stereotypem płci może nam tylko zaszkodzić.

Temat związków między płcią a funkcjonowaniem mózgu człowieka jest chyba największym polem minowym neuronauk. Żadne inne zagadnienie z tego obszaru nie wzbudza tyle emocji czy kontrowersji i prawdopodobnie żadne tak silnie nie wpływa na nasze codzienne życie. Bardzo często ścierają się tu ze sobą dwa obozy. Zwolenniczki i zwolennicy pierwszego z nich twierdzą, że mózgi kobiet i mężczyzn wyraźnie się różnią, czego konsekwencją jest szereg różnic w zakresie typowych dla obu płci uzdolnień czy zachowań. Drugi obóz zaś twierdzi, że nie istnieją żadne różnice w budowie mózgu między kobietami i mężczyznami, a więc tym bardziej nie można mówić, że mają one jakiś wpływ np. na zachowanie ludzi. Jak to jednak często bywa, oba te obozy się mylą, a prawda jest znacznie bardziej ciekawa.

Otwarty umysł

Przypuszczalnie, biorąc się za lekturę tego artykułu, masz już jakąś, nawet mocno ugruntowaną opinię na temat tego zagadnienia. Nie ma w tym nic dziwnego – to jeden z tych „elektryzujących” tematów, które szczególnie przykuwają naszą uwagę i skłaniają do zajęcia jakiegoś stanowiska. Być może należysz do któregoś z wymienionych wyżej obozów i już myślisz sobie „ten artykuł to na pewno jakieś bzdury, przecież od dawna wiadomo, że...”. Zachęcam Cię jednak, byś doczytał(a) do końca i dopiero wówczas wyciągnął/-ęła wnioski. Znajdziesz tu bowiem informacje pochodzące z najnowszych badań (a więc być może to, co „było wiadomo” kiedyś, jest już dziś nieaktualne?), które naprawdę mogą przydać Ci się i w pracy zawodowej, i w życiu osobistym, zwłaszcza jeśli jesteś rodzicem.

Mars, Wenus i płeć mózgu

Historia stereotypów płci jest bardzo długa; od wieków wielu autorów (w przytłaczającej większości – mężczyzn) przekonywało w swoich pismach o tym, jakoby miały istnieć głębokie, przyrodzone różnice między kobietami i mężczyznami w zakresie nie tylko ich wyglądu czy fizycznej budowy, lecz także możliwości intelektualnych i psychiki. Publikacje te miały z reguły niekorzystny dla kobiet wydźwięk – uważano je za istoty „słabsze” od mężczyzn zarówno fizycznie, jak i psychicznie oraz intelektualnie. Oczywiście, miało to przełożenie na sposób, w jaki były one traktowane w społeczeństwie, i ostatecznie doprowadziło do tzw. emancypacji kobiet, która trwa do dziś.
Przekonanie o tym, że kobiety i męż­czyźni są tak głęboko różni od siebie, znalazło swoje odbicie również w wielu współczesnych publikacjach. W Polsce i na świecie popularne stały się zwłaszcza dwie książki: Płeć mózgu autorstwa A. Moir i D. Jessela oraz Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus J. Graya. Pierwsza z nich ukazała się w roku 1989, druga w 1992. To ważne, ponieważ było to jeszcze przed przełomową „dekadą mózgu”, jak nazwano ostatnie dziesięciolecie XX wieku. W tym czasie zapoczątkował się trwający do dziś okres nowoczesnych badań nad mózgiem, które były możliwe przede wszystkim dzięki zastosowaniu i rozwojowi technik tzw. neuroobrazowania. Badania te umożliwiły dokonanie ogromnej liczby nowych odkryć i, co bardzo ważne, obalenie wielu starych przekonań. Wśród nich znalazły się też tezy propagowane przez autorkę i autorów dwóch wspomnianych książek.
A jakie to tezy? A. Moir i D. Jessel twierdzą, że:

  1. mężczyźni i kobiety głęboko różnią się między sobą w zakresie zachowania, emocji czy sposobów komunikowania się oraz 
  2. różnice te wynikają z przyczyn biologicznych i wrodzonych, zwłaszcza z budowy mózgu (stąd tytuł ich książki). 

Podobne tezy w swoich publikacjach stawia też J. Gray, twierdząc, że te dwie płcie są od siebie tak od­mienne, jakby pochodziły z dwóch różnych planet – i dopóki nie zrozumieją, co je różni, nie będą w stanie się porozumieć. Żadnej z tych pozycji nie umieszczam w bibliografii tego artykułu, ponieważ naprawdę nie są warte czytania – zawarte w nich „informacje” są nie tylko przestarzałe, ale były błędne już nawet w momencie ukazania się obu książek. W przedmowie do jednej z książek czytamy: „Anne Moir obudziła się w środku nocy z rewoltującym podejrzeniem, że jej płeć ustępuje mężczyznom nie tylko w matematyce, ale w działalności umysłowej w ogóle. Wkrótce udoskonaliła tę tezę w sposób następujący: jeśli mamy dowody na różnice uzdolnień między mężczyznami a kobietami, to negowanie ich jest intelektualną nieuczciwością” (1992, s. 7). Mówiąc szczerze, trudno uznać ten pogląd za „rewoltujący”, skoro jest on odbiciem stereotypów liczących sobie długie wieki.
Dlaczego jednak te i podobne publikacje nie są wiarygodne? O tym więcej za chwilę.

Jak (dez)informują nas media

Poza tym, że wciąż dość mocno trzy­­­­­­­­­mają się przestarzałe informacje i płciowe mity, poważny problem stanowi sposób, w jaki media (krajowe czy zagraniczne) informują nas o wynikach nowych odkryć naukowych. Media komercyjne mają swój określony cel – chcą zarabiać na przekazywaniu informacji. Aby to było możliwe, muszą przyciągać jak najwięcej odbiorczyń i odbiorców. W efekcie często „podkręcają” swój przekaz, starając się zaprezentować daną treść jako „przełomową” czy „sensacyjną”. Dzieje się tak zwłaszcza w internecie. Dodatkowo, artykuły w popularnych mediach rzadko są pisane przez osoby wykształcone w danej dziedzinie – rośnie więc ryzyko, że w artykule dojdzie do błędów czy nadmiernych uproszczeń, które wypaczą jego przesłanie. Niestety, co przyznaję ze smutkiem, czasem winni są też sami badacze i badaczki, którym zdarza się wyciągnąć z wyników swoich badań zbyt daleko idące wnioski.
Przykładem mogą być medialne publikacje z 2013 r., relacjonujące wyniki badań dr Ragini Vermy z Uniwersytetu Pensylwania, która wraz z zespołem przebadała mózgi 428 mężczyzn i chłopców oraz 521 kobiet i dziewcząt. Internetowy portal tvn24.pl zatytułował swój artykuł na ten temat: Przełom w biologii? „Mózg kobiety pracuje inaczej niż mężczyzny”. W tekście znajdujemy m.in. stwierdzenie: „Mężczyźni i kobiety nie myślą tak samo. Choć wiele osób się z tym nie zgadza, to dr Ragini Verma z Uniwersytetu Pensylwania dowiodła, że kobiety mają lepszą pamięć, łatwiej adaptują się społecznie, a także dużo lepiej radzą sobie z wykonywaniem kilku czynności jednocześnie. Natomiast mężczyźni mają m.in. bardziej rozwinięte zdolności przestrzenne. Wszystko przez to, że nasze mózgi pracują inaczej”1. Zanim jednak skrytykujemy ten konkretny portal, uświadommy sobie, że w podobnym duchu pisało bardzo wiele mniej lub bardziej poważnych mediów w Polsce i za granicą – w tym „Independent”, „The Economist”, „Spigel” czy „Die Welt”. Niewykluczone, że jedne redakcje bezrefleksyjnie powielały ten przekaz po innych, nie chcąc tracić czasu na jakiekolwiek merytoryczne analizy czy konsultacje.

A jakie są fakty?

Doktor Ragini Verma i jej zespół istotnie przeprowadzili takie badania, a ich wyniki opublikowali w artykule w prestiżowym amerykańskim czasopiśmie „PNAS”. Dotyczyły one (wyłącznie!) struktury połączeń neuronalnych w mózgu. W publikacji tej stwierdzono, że schematy połączeń u mężczyzn i kobiet są „fundamentalnie różne”, m.in. mózgi mężczyzn miały więcej połączeń w obrębie każdej z półkul mózgu, kobiet zaś – między półkulami. Odwrotnie było w wypadku struktury zwanej móżdżkiem – tam półkule lepiej (większą liczbą połączeń) były połączone u mężczyzn.
Stojące za artykułem osoby zasugerowały w jego treści, a także później w wypowiedziach dla prasy, że ich odkrycie pomoże wyjaśnić różnice w zachowa...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy