Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z księgarskich półek

16 maja 2022

NR 50 (Maj 2022)

Bocian niejedno ma imię

0 105

O bocianach, ich potencjale edukacyjnym i związku ze szkołą z autorami właśnie wydanej książki Bocian. Biografia nieautoryzowana (Paśny Buriat, Kielce 2022) Adamem Zbyrytem i Piotrem Tryjanowskim rozmawia Katarzyna Zaborowska.

Katarzyna Zaborowska: Pa­nowie, co Was skłoniło do tego, żeby napisać książkę właśnie o bocianie? Przecież to gatunek, który zna chyba każdy, łatwy do obserwacji, taki nieco bez wyzwań…

POLECAMY

Adam Zbryt: Wbrew obiegowej opinii wiedza na temat bociana białego w społeczeństwie wcale nie jest zbyt wielka. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że biorąc pod uwagę, jak popularny i powszechny jest to ptak w naszej kulturze, nieproporcjonalnie mało wie o nim przeciętny Polak. Panuje sporo mitów związanych z tym gatunkiem, jak choćby to, że bociany są wyrodnymi rodzicami, bo zabijają swoje młode, czy to, że żywią się głównie żabami. Chcieliśmy pokazać czytelnikom, jak wiele wiemy obecnie na temat tego gatunku, a za odkryciami tymi stoi cała rzesza polskich naukowców. Wiemy dużo, ale istnieje mnóstwo zagadnień do wyjaśnienia, mimo że każdego roku ukazuje się kilka, a nawet kilkanaście artykułów o biologii czy ekologii bociana białego. Sam mam pomysły na badania nad tym gatunkiem na całe lata!

Piotr Tryjanowski: W nauce występuje takie zjawisko, które można opisać, wyobrażając sobie otwarcie jednych drzwi, to w pokoju znajduje się cała masa kolejnych. I poniekąd tak jest właśnie z bocianem. Skoro znamy jego liczebność, rozmieszczenie, podstawowe fakty z biologii rozrodu, to możemy sobie zadać kolejne pytania: o niuanse zachowań, sposoby ochrony. Moim zdaniem to fantastyczny obiekt edukacyjny, znany, lubiany, poznany, a równocześnie pełen tajemnic, z których te ostatnio rozwiązane staramy się w książce przybliżać.
 

Adam Zbyryt, Piotr Tryjanowski, Bocian. Biografia nieautoryzowana, ss. 290. Wydawnictwo Paśny Buriat, Kielce 2022


W pełni się zgadzam, że wątki edukacyjne dobrze daje się realizować, korzystając ze znanych przykładów. Chyba zawsze w szkole, a pewnie już nawet w przedszkolu pada pytanie – czy bocian przynosi dzieci?

AZ: Przynosi, ale swoje (śmiech). Może zawiłości etnograficzno-kulturowo-statystyczne wyjaśni Piotr, gdyż są mu bliższe, a ja chciałbym skupić się na aspekcie biologicznym. Samice bocianie produkują jaja jeszcze na zimowiskach. Od tego, jakie warunki pokarmowe będą tam panować, zależy wielkość jaj i to, ile ich zniosą. W deszczowych latach panujących w Sahelu (części Afryki położonej na południe od Sahary) jaja są większe i jest ich więcej w gniazdach w naszym kraju. Susze powodują odwrotny efekt.

PT: W przypadku tego pytania warto zawsze pokazywać szersze wyjaśnienia. Na przykład etnograficzne, czyli odwołujące się do tradycji żniw sierpniowych i czasu sejmików bocianich, kiedy to młodzi ludzie, odpoczywając po pracy, mogli się po prostu w sobie zakochać, a biologiczny efekt ich miłości widoczny był w marcu – w czasie kiedy boćki wracają do nas z Afryki. Proszę szybko policzyć – to dziewięć miesięcy! Jest i ciekawy aspekt statystyczny, bo znana jest korelacja o tym, że we wsiach, gdzie jest więcej bocianów, rzeczywiście na świat przychodzi więcej dzieci. Dobrze wiemy, że nie bociany je przynoszą, ale tak opisana zależność nie ma charakteru przyczynowo-skutkowego. Po prostu w dużych wsiach jest i więcej dzieci i więcej bocianów. To jedne z wyjaśnień, a jest ich znacznie więcej i do ich poznania zachęcamy także na łamach książki.

Jeśli już zadajemy pytania znane i lubiane, to oczywiście muszę dopytać: czy bocian zjada żaby?

AZ: Opisałem w książce dostępne historyczne dane na temat diety bociana białego i wyłania się z niej jeden obraz – nigdy nie była to podstawa ich diety. Zdarza mu się polować na te płazy, ale powiedziałbym, że raczej to wyjątek niż reguła. Zarówno badania terenowe, jak i w warunkach eksperymentalnych w ogrodzie zoologicznym, potwierdziły, że bociany raczej stronią od żab, a w pierwszej kolejności wybierają ssaki i ptaki. Przy czym mamy tutaj wyraźne preferencje pokarmowe względem płci: samice chętniej zadają ptaki, a samce ssaki. Podstawą diety bocianiej w ujęciu ilościowym (czyli jak wiele ofiar pada ich łupem) są jednak dżdżownice i prostoskrzydłe, zwane pow­szechnie konikami polnymi.

PT: Na naszych oczach bocian dostosowuje się do zmian w środowisku, czyli gdy brakuje wilgotnych łąk i pastwisk, zmuszony jest korzystać z pól uprawnych i dostępnego na nich pokarmu. W przypadku bociana to są głównie norniki, które zresztą polubił tak bardzo, że nawet zmienił swój wzorzec rozmnażania i w trakcie tzw. mysich lat liczba bocianiątek jest większa niż w latach, kiedy nie ma gradacji gryzoni.

Z licznych rozmów z nauczycielami wiem, że liczenie bocianów czy ustalanie liczby ich młodych w gniazdach to jeden z tematów obecnych na olimpiadach biologicznych czy podczas realizacji projektów przez bardziej ambitnych uczniów. Czy rzeczywiście bocian ma taki szkolny potencjał?

AZ: To świetny wstęp do prawdziwej nauki. Jest to bardzo prosty temat dla poczatkującego badacza. Poza tym miły i przyjemny. Wystarczy tylko rower i lornetka. Nie bez znaczenia jest także czas, kiedy badania się wykonuje, czyli początek lipca, co sprawia, że...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy

    Komentarze (0)

    Napisz własny komentarz