Dołącz do czytelników
Brak wyników

Co nowego w biologii?

5 listopada 2020

NR 41 (Listopad 2020)

Depresyjne myszy

144

Bywają naprawdę trudne tematy, a przynajmniej takie, o których ludzie, a zatem i media, wolą czasem milczeć. Do nich należy m.in. depresja. Nie oznacza to jednak, że zagadnienia te nie są badane przez naukowców. Oczywiście są – i to w całkiem ciekawej aranżacji. Chociaż stany smutku czy przygnębienia wiązaliśmy z naszym gatunkiem, to ostatnio opublikowana praca rzuca nowe światło na emocje… myszy. Przypomnieć wypada, że badania emocji mają w biologii ewolucyjnej długą tradycję sięgającą samego Karola Darwina. Jednak z reguły badacze zwierząt koncentrowali się na długotrwałych negatywnych stanach emocjonalnych. Działo się tak z dość prozaicznego powodu. Stany długoterminowe po prostu łatwiej prawidłowo zdiagnozować. Na przykład przewlekły zły nastrój manifestuje się zwiększonym poziomem stężenia kortyzolu, który można wykryć we krwi czy nawet kale badanego zwierzęcia. Sprawa się jednak niebywale komplikuje w przypadku emocji odczuwalnych chwilowo (ang. discrete emotions), zarówno tych negatywnych (np. rozczarowanie), jak i pozytywnych (np. radość). W przypadku badań ludzi sięgamy wtedy po standardowy formularz danych, przeprowadzamy ankietę albo nawet pogłębiony wywiad. Jednak szczur, papużka falista, a nawet małpa człekokształtna nie wypełnią przecież ankiety sondującej ich stan emocjonalny. Zatem, by trafnie go opisać, trzeba sięgnąć po metody analizujące subtelne zmiany zachowania. Z takiego podejścia skorzystał zespół badaczy z angielskiego Uniwersytetu Newcastle prowadzący badania nad emocjami myszy laboratoryjnych. W grupie eksperymentalnej u myszy wywoływano zły nastrój, przenosząc je dwa razy dziennie za ogon. Wcześniej oczywiście ustalono, że takie postępowanie rzeczywiście wyzwala fizjologiczne objawy chronicznego stresu. Natomiast w grupie kontrolnej myszy przenoszono z wykorzystaniem specjalnej szklanej tuby, która nie wywołuje obniżenia nastroju. Po kilku dniach takich manipulacji myszy poddano testom behawioralnym. Obserwowano zachowania eksploracyjne i chęć korzystania ze słodyczy. Myszy w złym nastroju, te „depresyjne”, wykazywały znacznie mniejszą chęć do eksploracji, niechętnie wchodziły do dalszych odgałęzień labiryntu, unikały także otwartej przestrzeni. Zły nastrój obniżał ich zdolności odczuwania przyjemności, co fachowo nazywa się anhedonią. Nawet słodycze nie pomagały na stres! Zestresowane myszy nie tylko rzadziej korzystały z karmnika z syropem cukrowym, ale robiły to rzadziej, a niższą liczbę liźnięć badacze wprost sk...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy