Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z księgarskich półek

2 września 2021

NR 46 (Wrzesień 2021)

Lato – komary i książki

0 66

Niewiele rzeczy tak niszczy piękno wa­­kacyjnej kanikuły jak komary. Brzęcze­nie, ukłucia, bywa, że bolesne i swędzące. Czasami naprawdę boli, chociaż – wiem, że zasmuci to wiecznych pesymistów – i tak mamy szczęście żyć w strefie umiarkowanej. U nas komary dają się we znaki, ale stale nie są wielkim problemem, takim naprawdę z pogranicza życia i śmierci. Co innego w Afryce czy w innych tropikalnych miejscach. Tam naprawdę bywa groźnie. W ciągu 200 tysięcy lat komary odebrały życie około 52 miliardom ludzi. Liczba powalająca. Komar to poważny wróg, a wroga należy poznać. Warto czytać prace naukowe i zapoznawać się z podstawowymi faktami z życia komarów. Tyle że to często informacje podawane dość hermetycznym językiem. Na szczęście mamy rozwiązanie w postaci książki Timothiego C. Winegarda, zatytułowanej Komar. Najokrutniejszy zabójca na świecie. Znając przedstawione wcześniej liczby, wiemy, że tytuł wcale nie jest przesadzony, choć, nie ukrywam, chwytliwy. W czasach COVID-19 mamy do czynienia z pewną monopolizacją tematów dotyczących pasożytów i patogenów. A szkoda, bo komary to naprawdę olbrzymi problem. Timothy Winegard wskazuje, że przez wieki grupa tych owadów (bo gatunków opisano ponad trzy tysiące!) była i jest potężniejszą siłą, decydującą o losach ludzkości, przebiegach wojen i układach granic.
Z gatunków dla nas egzotycznych wymienić należy choćby Aedes aegypti, to komar jest odpowiedzialny przede wszystkim za przenoszenie wirusa dengi i żółtej febry, stanowiących ważne źródło śmiertelności dla ludzi i małp. Zapach człowieka jest dla tych komarów bardziej atrakcyjny niż zwierząt. Co ciekawe, w Afryce wzrastająca liczba suchych sezonów pozytywnie wpływa na komary. To nieco inaczej niż u nas, gdzie nasze letnie deszcze sprzyjają komarom. Bądźmy jednak szczerzy, nawet nasze lipcowe oberwania chmury to nie to samo co tropikalne ulewy, gdzie po prostu silne opady uniemożliwiają komarom rozwinięcie skrzydeł. Wielu z nas ciągle jednak ignoruje wiele wyników badań z tropików, a nawet wzrusza ramionami, że to gdzieś daleko i nas nie dotyczy. Zdecydowanie odradzam taką postawę, bo problem zdrowia ma charakter globalny, czego brutalnie doświadczamy w czasie wielu epidemii. W Afryce poziom zachorowalności na choroby odwektorowe – właśnie z udziałem komarów jako wektorów, w tym na malarię – jest największy. Pytanie, czy nas to obchodzi, czy nie – to pytanie z grupy – czy warto być empatycznym?
 

POLECAMY

Timothy C. Winegard, Komar. Najokrutniejszy zabójca na świecie. Mova, Białystok 2020, ISBN: 978-83-665-2025-7


Wiemy jednak, że to nie tylko pytanie o charakterze filozoficznym, ale mające charakter jak najbardziej utylitarny. Ze względu na migracje ludności – zarówno ekonomiczne, jak i turystyczne (wycieczki w tropiki), problem ten obecnie dociera już do Europy. Wyniki badań z Afryki nie mogą i nie powinny być łatwo przekładane na naszą krajową sytuację i brzęczące lato. U nas występowanie komarów ma bardziej sezonowy charakter; mamy cztery pory roku, a w tropikach ma miejsce bardziej stabilny układ klimatyczny. Tropikalny rok dzieli się praktycznie na dwie części: porę deszczową...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy