Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z księgarskich półek

30 czerwca 2022

NR 51 (Lipiec 2022)

Planszówki na wakacje

0 228

Czas letniego odpoczynku sprzyja temu, by na spokojnie rozłożyć planszówki i pograć. Choć może to wydawać się dziwne, to naprawdę i na szczęście nie wszyscy wybierają rozrywkę elektroniczną. Chcemy im podpowiedzieć nasze dwa najnowsze typy do wspólnego grania. A czynimy to tym chętniej, że – jak zauważyliśmy – nie trzeba już nosić planszówek w plecaku (choć i tacy się trafiają!) ani wozić w bagażniku, bo co lepsze hotele i pensjonaty oferują nam ich coraz więcej, tworząc nawet specjalne miejsca do grania. Można sobie usiąść w kręgu przyjaciół, rozłożyć planszę, rozmawiać, a przy okazji nie zapominać o przyrodzie.

POLECAMY

***

Zaczniemy nieco egzotycznie grą Takenoko, bo chyba nie ma takich miłośników przyrody, którzy nie słyszeliby o pandzie. Gwoli precyzyjniejszych informacji, pandą wielką (Ailuropoda melanoleuca) może się poszczycić około 30 ogrodów zoologicznych na świecie, najbliżej Polski pandzią rodzinę można spotkać w berlińskim ogrodzie zoologicznym (Zoologischer Garten Berlin). Nie ma się czemu dziwić, ten zwierzak musi mieć zapewnione około 30 kg dziennie swojego przysmaku, czyli młodych pędów bambusa. Oczywiście mitem jest, że pandy żywią się wyłącznie bambusem, w ich diecie obecne są też owoce, miód oraz raz na jakiś czas co nieco mięsa. Ten uroczy niedźwiedź został przypisany do rzędu drapieżnych ze względu na budowę układu pokarmowego, który jest podobny u wszystkich przedstawicieli rodziny niedźwiedziowatych. Właśnie niby drapieżnik, ale roślinożerca, dlaczego tak? Z tym pytaniem od wielu lat mierzyli się naukowcy. W 2010 roku grupa badaczy z Uniwersytetu z Michigan przeanalizowała genom pandy i porównała z innymi drapieżnikami. Okazało się, że gen T1R1, który jest odpowiedzialny za smak umami (bulionowy, mięsny), jest wyciszony. W praktyce to oznacza, że pandy nie odczuwają tego smaku, a co za tym idzie, satysfakcji z jedzenia mięsa, przez co straciły zainteresowanie nim. Dlaczego bambus stał się głównym menu pandy? Ze względu na jego dużą dostępność w środowisku, w którym żyją pandy, a także łatwość pozyskania. Jak wcześniej wspominaliśmy, panda musi jeść około 30 kg pędów, najlepiej młodych (w nich jest najwięcej skrobi), żeby zapewnić sobie paliwo na funkcjonowanie w ciągu dnia. Ze względu na brak możliwości dokładanej degradacji celulozy przyswajalność tego przysmaku jest na poziomie 30%, dzięki bakteriom z rodzaju Clostridium, które znajdują się w jelitach niedźwiedzia.
 


Namiastkę utrzymywania pandy wielkiej możemy odczuć, grając w grę „Takenoko”, wydawnictwa REBEL. Dzięki bajkowej oprawie graficznej na pewno spodoba się dzieciom. Jak wspominaliśmy na początku, mało który ośrodek poza granicami Chin może dostąpić zaszczytu posiadania w swojej kolekcji osobnika pandy wielkiej. Z załączonej do gry instrukcji dowiadujemy się, że cesarz otrzymał tego sympatycznego zwierzaka w ramach przypieczętowania współpracy gospodarczej. Zadaniem graczy, którzy stają się w tym momencie członkami dworu, jest pielęgnowanie, nawadnianie i uprawa trzech rodzajów bambusa w cesarskim ogrodzie. Każdy z „członków dworu” musi wykonywać określone na kartach specjalnie misje, np. wyhodowanie odpowiedniej ilości pędów bambusa, ułożenie kafelków ogrodu w odpowiedniej kombinacji czy też nakarmienie pandy pędami o określonym kolorze. W grze oprócz kafelków ogrodu, pędów bambusa, kanałów nawadniających oraz kart misji możemy znaleźć dwie figurki: ogrodnika oraz pandy, którymi można się poruszać w celu wykonania misji, a także kość pogody, która odgrywa ważną rolę w rozwoju ogrodu. Zwycięża ten gracz, który otrzyma najwięcej punktów z kart misji. Zdecydowanie polecamy tę grę w ramach spędzania czasu w większym gronie. Podczas rozgrywki można pokrzyżować szyki innym graczom, lub też któryś z graczy może pomóc nam wykonywać nasze misje, przez co losowość gry jest dość wysoka. Warto podczas rozgrywki uświadamiać innych, że te zwierzęta mimo odbudowy populacji nadal są zagrożone wyginięciem. Przyczyn możemy upatrywać w szkodliwej działalności człowieka na środowisko życia pand oraz kłusownictwie, problemem w ośrodkach zamkniętych jest też niska rozrodczość tych zwierząt, zazwyczaj wychowują jedno młode, a okres między kolejną ciążą trwa dwa lata. Podsumowując, jest to bardzo przyjemna gra, która należy raczej do krótkich rozgrywek (do 45 minut), niemniej jednak trzeba się nagłówkować, tak aby „panda była syta i pęd bambusa cały”.
 


Z ogrodu cesarskiego i egzotycznych klimatów zapraszamy nad wodę. A to w wakacje bardzo lubimy. Plażowanie, spacery, obserwacje ptaków. Ale nie tylko. Bo przecież każdy zna kogoś, kto ma bzika na punkcie wędkowania. Samo wędkarstwo ma historię sięgającą czasów starożytnych, co nawet sam Owidiusz opisał w poemacie „Sztuka rybołówstwa”, gdzie wskazał połów różnych gatunków ryb z użyciem wędki. Obecnie nie jest ono już metodą na zdobycie pokarmu, a raczej stało się hobby i – co warto dodać – bywa, że dość drogim. Rodzajów wędek, technik wędkowania, przynęt, zanęt itp. na rynku jest ogrom. Liczba sklepów wędkarskich jest chyba większa niż księgarni! Jedną z popularnych metod jest tzw. wędkarstwo muchowe, polegające na łowieniu ryb z użyciem wędki muchowej/muszkowej, czyli takiej ze sztuczną przynętą, która przypomina różne rodzaje owadów. Najczęściej w Polsce poławiane są w ten sposób lipienie, pstrągi, okonie, wzdręgi, a czasami także szczupaki. Dla osób, które niekoniecznie lubią wyjazdy na ryby, a chciałyby poczuć namiastkę wędkowania, polecamy grę Wielki połów. Dla niedoświadczonych graczy liczba elementów oraz objętość instrukcji na poc...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy