Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z księgarskich półek

1 września 2022

NR 52 (Wrzesień 2022)

Pola pełne szaraków

0 49

Pewnie już wielokrotnie zadawaliście sobie państwo pytanie: „Co ja tutaj robię?”. A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady? Albo podszepty, że jeśli się tobie coś nie podoba, to pokaż sam, jak wszystko robić lepiej. Książka, o której dziś wspominam, jest pewną mieszaniną takich postaw. Bogaty gość rzuca korporację, wraca na wieś i tworzy farmę marzeń, taką bliską przyrody. Ma także talent pisarski i przybliża swoje pomysły czytelnikom. Od razu przyznam, że jakoś niespecjalnie przepadam za takim stawianiem sprawy. To dla mnie za płytkie podejście i wolę wizje z silniejszym naukowym pazurem. Pewnie dlatego z wielką ostrożnością potraktowałem książkę Szarak za miedzą. Prywatne życie pola Johna Lewisa-Stempela. Nie przekonywała mnie nawet informacja z okładki: „Jest to opowieść o naszym krajobrazie i o nas samych. I jest to historia pola, które było o krok od śmierci”. Nie lubię takiej egzaltacji. Jednak napiszę wprost: pomyliłem się, bo książka jest bardzo ciekawa. Sprawnie napisana, może rzeczywiście bez głębszych naukowych wyjaśnień, za to z sercem. Tak, by przekonywać ludzi, iż wraz ze stratą tradycyjnego rolnictwa tracimy coś więcej – sielskie krajobrazy wraz z zamieszkującymi je dzikimi roślinami i zwierzętami. Te giną zaskakująco szybko, a przykładem jest tytułowy zając szarak, niegdyś symbol pól uprawnych i łąk. Czas przeszły dokonany? Patrząc na dynamikę zmian, musielibyśmy ze smutkiem skonstatować, że tak. Łza się w oku kręci. Bo z pól zamieszkiwanych przez kuropatwy, skowronki, czajki, sarny i zające, z makami i chabrami, powstają pustynie. O, przepraszam, wysokowydajne fabryki jedzenia, gdzie nie ma miejsca na inne organizmy. Jak to zmienić? Chłodno rzecz ujmując, sprawa przypomina zawracanie kijem Wisły, czy raczej Tamizy, bo książka dotyczy angielskiego modelu rolnictwa. Właśnie na Wyspach Brytyjskich mamy do czynienia z bardzo silnymi procesami przekształcania działalności rolniczej o charakterze rzemieślniczym w kierunku wysokowydajnego przemysłu. Czy jednak można zmierzyć się z procesami ekonomicznymi wspomaganymi nie tylko siłami wielkich korporacji, lecz także potężnymi systemami dotacji? Można, tylko trzeba być dostatecznie bogatym i mieć swój pomysł na życie. Wtedy sprawa jest prostsza. Wspominasz sobie dzieciństwo u dziadków na wsi, bose bieganie po łące, zaglądanie do ptasich gniazd, spacery z psem po miedzy i płoszenie kuropatw, następnie przemieniasz te sentymenty w decyzje i rzucasz pracę w korporacji, kupujesz farmę i zarządzasz nią po swojemu. Z talentem o tym piszesz książki, ale wcześniej budujesz swoją grupę odbiorców, sprawnie wykorzystując media społecznościowe, a nawet przygotowując felietony do czasopism lifestylowych. Voilà! Wtedy to naprawdę działa. Przynajmniej tak pokazuje John Lewis-Stempel. Może nieco sprawę trywializuję, ale to wszystko z sympatii do autora i jego wizji świata. Lubię, gdy ludzie odnoszą sukcesy, a jeszcze bardziej, jeśli ich sukces pozytywnie wpływa na cały świat. I to nie tylko świat materialny, lecz także na poezję, prozę, język codzienności. Autor oczywiście pokazuje liczne analogie związane z rolnictwem dla rozwoju języka angielskiego. Zazdroszczę mieszkańcom Wysp Brytyjskich tych silnych przyrodniczych, a zwłaszcza ptasich odnośników w kulturze. Tak mocnych, że nawet eksponowanych w trakcie wojen i konfliktów zbrojnych. Zaskoczeniem było dla mnie przypomnienie słów Jamesa Fishera (pochodzących z 1940 r.) o tym, że w wojennej zawierusze pisze on książki o obserwacjach ptaków. I wcale za to nie przeprasza, bo właśnie ptaki stanowią część dziedzictwa, o które walczymy. Lewis-Stempel nie tylko wspomina ten przykład, lecz także sam wpisuje się w tę tradycję, a nawet doskonale ją rozwija. Mam bowiem nieodparte wrażenie, że dzisiej...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy