Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z księgarskich półek

11 marca 2022

NR 49 (Marzec 2022)

Ptaki za miedzą

0 104

Ptaki krajobrazu rolniczego zawsze budziły moje fascynacje. Gdy inni jeździli obserwować nowe gatunki nad jeziora i w ostępy leśne, ja lubiłem się włóczyć po polach, łąkach i wsiach. Po pierwsze były zawsze pod ręką, a po drugie oferowały przestrzeń, której tak bardzo brakowało mi w lesie. Jeszcze trzy dekady temu zainteresowania ptakami pól i łąk uchodziły za coś niemalże ekscentrycznego i niewartego prawdziwie ornitologicznej uwagi. Wszystko do czasu, kiedy to w końcu ubiegłego stulecia okazało się, że liczebność ptaków krajobrazu rolniczego gwałtownie spada. Badacze nie chcieli jednak wyłącznie obserwować negatywnych trendów, ale też zrozumieć ich przyczyny i w porę zadziałać. Nagle pola stały się atrakcyjnym siedliskiem badań, nawet dla tych licznych naukowców, którzy wcześniej pojękiwali o polnej nudzie i monotonii. Tak podczas lektury książki Macieja Cmocha Ptaki za miedzą, przypominałem sobie własną młodość, kiedy to tułałem się po wielu miejscach rolniczej przecież Wielkopolski. Okazuje się, że po drugiej stronie Wisły, bo głównie z Mazowsza i Podlasia pochodzą zapiski autora, w krajobrazie rolniczym bywa ciekawie, znacznie ciekawiej niż w silnie przekształconej zachodniej części Polski. Jednak i tam giną śródpolne miedze i diametralnie zmienia się widok z okien wiejskiego domu. Koniec romantycznej sielanki, z garnkami suszącymi się na płocie, stadami krów, orką pługiem ciągniętym przez konie. To już tylko obrazy historii, wcale nie tak odległej. Te zmiany, często drobne, praktycznie niezauważalne, a to, że ktoś zrezygnował z utrzymywaniu kur i krów, a to, że ktoś odnowił dom i zmienił układ dachu, albo opuścił gospodarstwo, wpływają na ptaki. Dzieją się rzeczy dramatyczne, spada liczebność wielu gatunków, zwłaszcza tych gniazdujących na ziemi. Coraz mniej skowronka, czajki, kuropatwy i trznadla. Przestaje dla nich zwyczajnie wystarczać miejsca. No bo jak założyć gniazdo wśród bardzo sztywnych odmian zbóż, jak wykarmić pisklęta, gdy wszelkie chwasty i owady zabite wszechpotężną chemią, czy też jak wyprowadzić pisklęta, gdy kombajny coraz wcześniej rozpoczynają żniwa? Nie ma lekko. Ptaki płacą wysoką cenę. Dla nas to wskazówka, wszak są świetnymi bioindykatorami, że z naszym krajobrazem rolniczym nie jest dobrze. I słaba to pociecha, że w Europie zachodniej jest jeszcze gorzej.
 

POLECAMY

Maciej Cmoch. Ptaki za miedzą, ss. 261. Wydawnictwo Paśny Buriat, Kielce 2021.


Jednak gdy na układ pól, łąk, sadów i zabudowań gospodarskich spojrzymy z nieco szerszej i głębszej historycznej perspektywy, to współczesność dostrzeżemy w nieco innym świetle. Krajobraz rolniczy jest bowiem dziełem człowieka, to tutaj spotykały się od zawsze na...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy

    Komentarze (0)

    Napisz własny komentarz