Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z księgarskich półek

20 września 2018

NR 29 (Wrzesień 2018)

W miejskiej dżungli

0 195

Nathanel Johnson jest wykładowcą na Uniwersytecie Kalifornijskim, a recenzowana książka to fabularyzowana odpowiedź na pytania przyrodnicze dorastającej córki autora – Josephine. Odpowiedzi mocno pogłębione nie tylko o olbrzymi przegląd informacji dostępnych w internecie, ale też poprzez rozmowy u źródła nauki – z badaczami zajmującymi się konkretnymi zagadnieniami związanymi z przyrodą w miastach. W ten sposób powstała lektura bardzo przyjemna w odbiorze, lekko napisana, a przy tym dostarczająca nowych informacji, nawet specjalistom. Przyznam, że kilkakrotnie podczas lektury byłem pod olbrzymim wrażeniem erudycji autora i doceniam to, że sięgnął po najciekawsze wyjaśnienia. O co pytają dzieci? O to, co same widzą, czego mogą dotknąć, spróbować. Uwielbiają nie tylko pytać, co to jest za zwierzątko czy roślinka, ale dlaczego jest takie/taka, a nie inne/inna, i zachowuje się w tak cudowny sposób?
Josephin pyta, a Nathanel Johnson odpowiada – tak przynajmniej wynika z układu rozdziałów – o siedem aspektów życia miejskich roślin i zwie­rząt. Przygoda zaczyna się – to chyba żadne ­zaskoczenie – od gołębi. Dlaczego tak fascynują ludzi co najmniej od czasów biblijnych? Przynajmniej niektórych, bo wielu uważa je za latające szczury, patrzy na nie z odrazą i chętnie pozbyłaby się ich z miast. A jednak gołębie to ptaki z przeszłością weteranów wojennych, z niewiarygodnymi zdolnościami zapamiętywania drogi do domu, zaś problemy z gołębiami tworzymy my sami, niepotrzebnie je dokarmiając. Po gołębiach czas na chwasty. Tak, zdawałoby się, setki gatunków niepotrzebnych roślin, które wyrastają tam, gdzie nie powinny, zaburzając estetykę pielęgnowanych trawników. Jednak pozwalając im wyrosnąć, spostrzeżemy zróżnicowanie ich kwiatów, liści, sposobów na życie. Wiele z nich jest także bardzo smacznych. Możemy się najeść i obserwować wiewiórki – bohaterki następnej opowieści. Ich spryt w zdobywaniu pożywienia jest niesamowity. Czasem niszczą karmniki dla ptaków, walczą z ludźmi o kasztany jadalne czy orzechy włoskie, a na dodatek w Anglii inwazyjne wiewiórki szare prawie doprowadziły do zagłady naszą europejską wiewiórkę rudą. To wszystko prawda, ale są zabawne i to pozwala zjednać im sympatię wielu ludzi. Sympatię wzbudzają też dźwięki wydawane przez ptaki, zwłaszcza gdy są to melodyjne trele i przyjemne w odbiorze pieśni. Dzięki nim poprawia się zdrowie psychiczne mieszkańców. Czasem nie zauważamy głosów dobiegających z tła podczas spacerów, ale to w dużej mierze ptaki odpowiedzialne są za naszą radość obcowania z przyrodą. Dwa z pt...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy