Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i żywienie

28 marca 2019

NR 32 (Marzec 2019)

Kawa z rana...

0 56

Czy może być coś przyjemniejszego niż łyk ulubionej kawy o poranku? Wielu z nas nie wyobraża sobie swojego dnia bez tego napoju. Wybieramy różne gatunki ziaren, tradycyjne albo coraz bardziej popularne alternatywne metody parzenia, szukając tego, co najbardziej nam smakuje i odpowiada.

Owoce kawowca znane są na świecie już od I tysiąclecia n.e., jednak wtedy ludzkość nie zakładała jeszcze kawowych plantacji, a jedynie pozyskiwała ziarna z miejsc, gdzie kawa występowała naturalnie. Na kontynent europejski kawa trafiła stosunkowo późno, ponieważ jej pojawienie się jest datowane dopiero na XVII w., a ponadto nie była ona wtedy zbyt łatwo dostępna. Można ją było wówczas spotkać głównie w miastach portowych. Od tamtej pory wiele kwestii dotyczących uprawy, dostępności i spożywania kawy uległo zmianie. Obecnie jest jednym z najpopularniejszych na świecie napojów, a także najczęściej spożywaną przez ludzi używką. Na uwagę zasługuje również fakt, że kawa ze względu na zawartość kofeiny jest także najchętniej i najczęściej spożywaną substancją psychoaktywną na świecie. Średnia roczna konsumpcja kawy na świecie to 1,1 kg, a w krajach rozwiniętych nawet 4,5 kg na głowę mieszkańca. W związku z jej ogromną popularnością i ciągle rosnącym spożyciem w skali światowej niezwykle istotną kwestią w kontekście zdrowia publicznego wydaje się sprawdzenie, w jakim stopniu i czy w ogóle spożywanie lub niespożywanie kawy jest związane z ryzykiem wystąpienia chorób przewlekłych, takich jak choroby układu krążenia czy nowotwory, a ponadto, czy w związku ze składem, jaki posiada kawa, możliwe jest dzięki jej spożywaniu otrzymanie efektu obniżającego ryzyko zachorowania na choroby cywilizacyjne. Związkiem chemicznym występującym w kawie, który zarówno smakoszom tego napoju, jak i osobom, które nie piją kawy w ogóle, od razu z kawą się kojarzy, jest kofeina. Każda filiżanka tego czarnego napoju zawiera od 80 do 120 mg kofeiny. Jednak w składzie kawy poza tym alkaloidem purynowym znajdziemy także ponad 1000 in­­­nych substancji aktywnych mających wpływ na funkcje biologiczne człowieka. 

Pij KAWĘ, będziesz… zdrowszy?

Dotychczas opublikowane wyniki badań jednoznacznie potwierdzają, że spożywanie kawy może mieć korzystny wpływ w przypadku profilaktyki niektórych chorób, takich jak cukrzyca typu 2, choroba Parkinsona czy choroba sercowo-naczyniowa (CVD, ang. Cardiovascular Disease). Pierwsze badania nad związkiem spożycia kawy i występowania choroby wieńcowej zostały przeprowadzone już w latach 60. ubiegłego wieku. Pokazały one, że w krajach zachodnich zarówno picie kawy, jak i występowanie choroby wieńcowej są częste, ale umiarkowane spożycie kawy związane jest z mniejszym ryzykiem występowania tego schorzenia. Co więcej, wypijanie 3–5 filiżanek kawy dziennie było skorelowane z najmniejszym ryzykiem CVD, a wypijanie powyżej 5 filiżanek kawy dziennie nie wiązało się z rosnącym ryzykiem zachorowania na CVD. 
W kontrze do tych wyników znajdują się te, które sugerują, że spożywanie kawy może prowadzić do wzrostu poziomu cholesterolu i homocysteiny. Kawa zawiera kafestol i kafeol, rozpuszczalne w tłuszczach diterpeny, które powodują wzrost poziomu cholesterolu. Związki te są ekstrahowane przez gorącą wodę i przez to obecne w kawie parzonej po turecku czy na sposób skandynawski. Istnieje jednak bardzo prosty sposób na wyeliminowanie ich z gotowego napoju. Wystarczy bowiem tylko go przefiltrować. Należy jednak przestrzegać tego, żeby filtr wykonany był z papieru, a nie z metalu. Niestety zaparzanie kawy w dzbanku z tłoczkiem wyposażonym w metalowe drobne sitko nie uchroni nas przed negatywnym działaniem wspomnianych wyżej związków. 
Wiele z dotychczas prowadzonych badań koncentrowało się wokół wpływu kofeiny na metabolizm kości. W tym miejscu zaznaczyć należy, że kofeina nie występuje tylko w kawie. Jest obecna również w zielonej herbacie i w coli. Sprawdzano, w jaki sposób kofeina i inne zawarte w kawie substancje biologicznie czynne wpływają na gęstość mineralną kości (BMD, ang. Bone Mineral Density). Kawa wydaje się być niezwykle interesująca w kontekście etiologii osteoporozy, ponieważ jej bardzo bogaty i złożony skład został już dosyć dobrze przebadany pod kątem związków chemicznych mogących wpływać na ryzyko wystąpienia tej choroby. Wyniki badań przeprowadzonych na grupie pacjentek po menopauzie sugerują, że picie kawy w umiarkowanych ilościach jest odwrotnie skorelowane z ryzykiem wystąpienia procesu rzeszotnienia kości i ma bezpośredni związek z ich gęstością mineralną. 
Korzystny wpływ kawy na czynności biologiczne organizmu ludzkiego przejawia się między innymi w ­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­zmniejszaniu uczucia zmęczenia, a nawet zwiększaniu odczuwalnego poziomu energii, poprawie koncentracji, pamięci, nastroju oraz czasu reakcji. Działanie to jest możliwe dzięki temu, że kofeina po przedostaniu się do krwioobiegu przechodzi do mózgu i pobudza do działania ośrodkowy układ nerwowy poprzez blokowanie receptorów adenozynowych. Kawa to również dobrze działający środek podkręcający metabolizm. Odnotowano, że może ona podkręcać tempo przemiany materii nawet o 11%, co może być pożądanym efektem u osób starających się utrzymać linię lub walczących z nadprogramowymi kilogramami. Filiżanka małej czarnej z całą pewnością w tym przypadku nie zaszkodzi. Jedyne, o czym powinniśmy pamiętać w tym przypadku, to fakt, że najlepsza będzie kawa czarna, bez dodatku mleka i cukru czy słodkich syropów. Te ostatnie mogą uczynić z napoju deser o całkiem wysokiej kaloryczności, a wtedy na zamierzony efekt wspomagający odchudzanie raczej nie mamy co liczyć. 
Picie kawy wpływa bardzo korzystnie na ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2, gdyż zmniejsza je nawet o 50%, co biorąc pod uwagę fakt, że obecnie cukrzyca to coraz częściej diagnozowana choroba cywilizacyjna, jest świetną informacją dla osób, które nie stronią od tego napoju. Korelacja pomiędzy konsumpcją kawy a ryzykiem występowania tej choroby po raz pierwszy została zbadana w populacji holenderskiej. Prowadzone badania populacyjne w większości potwierdzają dobroczynne działanie dużych ilości kawy na obniżenie ryzyka wystąpienia cukrzycy typu 2 w porównaniu do grupy kontrolnej, która kawy nie spożywała. Podobnie jak w przypadku innych omawianych tutaj chorób, tak i w przypadku cukrzycy, lekarze i naukowcy zastanawiają się, czy zarówno kawa zawierająca kofeinę, jak i ta bezkofeinowa będą wpływały na spadek ryzyka zachorowania. Grupa badana, która spożywała 6 filiżanek kawy dziennie (to naprawdę duża ilość, gdyż mówi się, że nie powinniśmy przekraczać 3 filiżanek w ciągu dnia), była narażona na o 33% mniejsze ryzyko wystąpienia cukrzycy niż grupa kontrolna niespożywająca napoju. Kluczowym wydaje się w zapobieganiu cukrzycy poznanie roli kofeiny w rozwoju insulinooporności oraz w rozwoju samej choroby. Krótkoterminowe badania pokazały, że spożywanie kofeiny znacząco zmniejsza u pacjentów wrażliwość na insulinę, co z kolei jest związane z receptorem adenozyny i zwiększonym przez alkaloid uwalnianiem epinefryny. Wyniki badań in vitro na zwierzętach wskazują jednoznacznie, że związki chemiczne zawarte w kawie zmniejszają insulinooporność, a ponadto bardzo efektywnie usprawniają metabolizm glukozy. Jeden ze związków fenolowych występujących w kawie, kwas chlorogenowy, jest jednym z głównych składników kawy, który w badaniach na zwierzętach obniżał poziom glukozy we krwi. Związek ten może zmniejszać wchłanianie glukozy w jelitach poprzez hamowanie aktywności glukozo-6-fosfatazy, a także zmniejszanie stresu oksydacyjnego, ponieważ jest bardzo silnym antyoksydantem. 
Osoby pijące kawę mają również o około 60% mniejsze prawdopodobieństwo, że zachorują na choroby neurodegeneracyjne, takie jak choroba Alzheimera czy choroba Parkinsona. Naukowcy postulują, że za te właściwości kawy może być odpowiedzialny również wspomniany już przed chwilą kwas chlorogenowy. Podobnie jak inne polifenole ma on zdolność do osłabiania stresu oksydacyjnego i łagodzenia stanu zapalnego w układzie nerwowym. Ze względu na te właściwości wydaje się on potencjalnie bardzo dobrym materiałem na lek w chorobach neurodegeneracyjnych. Niezwykle ważne w związku z tym jest dokładne zbadanie i poznanie mechanizmów działania neuroprotekcyjnego kwasu chlorogenowego, który wydaje się być bardzo złożony, a jego biodostępność wciąż stanowi swego rodzaju zagadkę dla badaczy. Trwają badania nad biodostępnością tego związku...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy