Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp , Polecamy

18 stycznia 2022

NR 48 (Styczeń 2022)

Beez – świat oczami pszczoły

0 207

O wymieraniu pszczół słyszał już każdy z nas, ­przynajmniej tak myślimy. Zmia­­­ny klimatu, zmniejszanie powierzchni łąk kwietnych, monokultury zbóż lub rzepaku czy stosowanie pe­­stycydów to jedne z najczęściej wymienianych przyczyn wymierania tych niezwykle ważnych dla środowiska owadów. Dzięki przenoszeniu pyłku, czyli zapylaniu, rośliny wydają owoce, zarówno te, które sami możemy skonsumować, ale także te, które będą konsumowane przez dzikie zwierzęta. Tak naprawdę bez zapylaczy (czyli pszczół, trzmieli, os, motyli, niektórych gatunków chrząszczy czy też ptaków i nietoperzy) wiele gatunków roślin nie mogłoby funkcjonować. Z kolei bez roślin, które wytwarzają nektar, owady i inne zwierzęta zapylające padłyby z głodu – w biologii taką wzajemną pozytywną relację nazywamy symbiozą. O pszczołach i o tym, jak bardzo są nam potrzebne, uczymy się w szkole czy słyszymy w mediach. Niemniej jednak mało osób wie, jak bardzo złożone jest życie rodziny pszczelej, w jakie owady te wchodzą interakcje oraz w jaki sposób przekazują sobie informacje. W ulu panuje pewnego rodzaju podział pracy – im starsza pszczoła, tym bardziej „bojowe” ma zadania. Młode pszczółki zajmują się larwami oraz porządkowaniem ula, starsze poszukują nektaru, a najstarsze pilnują wejścia do ula przed potencjalnymi napastnikami. Namiastkę życia pszczoły w bardzo ciekawy sposób przedstawia gra Beez, nowinka z wydawnictwa REBEL. W Beez wcielamy się w rolę pszczoły, która wyleciała poszukiwać nektaru do produkcji miodu w ulu. Brzmi banalnie, lecz nic bardziej mylnego. Zanim wyruszymy po zwycięstwo (czyli nektar z kwiatów, z którego zrobimy miód), musimy dobrze zaplanować nasz lot. W grze są dostępne 4 pszczoły-pionki na różnokolorowych heksanach z umieszczonymi na wszystkich bokach cyframi. Cyfry te wyznaczają nam liczbę pól, o jakie możemy się przemieścić w trakcie wykonania „fazy lotu”. Kiedy zadecydujemy, w którą stronę poleci nasza pszczoła, przenosimy ją o taką liczbę pól, jaką wyznacza nam dany bok heksanu. Jeśli mamy szczęście, to zbieramy wówczas nektar, który przenosimy na nasz plaster miodu. I tutaj niespodzianka: musimy tak zaplanować lot, żeby liczba pól, jakie pokonała nasza pszczoła w trakcie lotu, odpowiadała liczbom na plastrze miodu, bo inaczej z jej ciężkiej pracy nici! W trakcie planowania i zbierania nektaru ważne jest także zwrócenie uwagi na cele umieszczone na kartach wspólnych oraz na tych, które wylosowaliśmy na początku rozgrywki. To dzięki zawartym na nich informacjom dowiemy się, ile miodu tak naprawdę wyprodukujemy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy

    Komentarze (0)

    Napisz własny komentarz