Dołącz do czytelników
Brak wyników

Co nowego w biologii? , Otwarty dostęp

2 września 2020

NR 40 (Wrzesień 2020)

Śmieszne memy pomagają w ochronie przyrody

84

O tym, że dzieci i młodzież mają inny sposób komunikowania wiemy bardzo dobrze, a o zjawisku tym już kilkakrotnie wspominaliśmy w dziale nowinek naukowych. Jednym ze sposobów komunikacji własnych sympatii i antypatii jest wysyłanie memów, najczęściej śmiesznych obrazków zaopatrzonych w prosty komentarz. Czy memy to tylko głupia zabawa, czy może ich wysyłanie da się wykorzystać w szlachetniejszych celach? Na przykład dla ochrony przyrody? Znaczenie memów dla ochrony przyrody sprawdzał międzynarodowy zespół badaczy, z którym miałem zaszczyt i przyjemność nad tym zagadnieniem pracować. Postanowiliśmy na chwilę oderwać się od zwierząt ładnych i pochylić nad losem popularnego brzydactwa. Pozwalam sobie na przytoczenie takiej obiegowej opinii w przypadku małpy – nosacza sundajskiego Nasalis larvatus, którego śmieszne obrazki, przekręcane na setki sposobów wręcz zalały Internet w połowie 2016 roku. Memy z nosaczem w tym czasie cieszyły się w Polsce tak samo dużym zainteresowaniem, jak zdjęcia najbardziej popularnych na świecie gatunków, które były wykorzystywane w marketingu przez największe organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną przyrody (WWF, Greenpeace) w tym samym czasie. Stwierdzono, że zainteresowanie śmiesznymi memami z nosaczem w mediach społecznościowych (Facebook) pozytywnie korelowało ze wzrostem zainteresowania nieatrakcyjnymi gatunkami, takimi jak nosacz, uakari czy roxelana, mierzonym w Google Trends. Zainteresowanie zabawnymi memami internetowymi było również skorelowane z indywidualnymi decyzjami o przekazaniu darowizn pieniężnych na amatorskie akcje ratowania nosaczy...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy