Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z księgarskich półek

8 października 2018

NR 9 (Maj 2015)

Komiksowe nauczanie przyrody

0 27

Edukacja przyrodnicza to ciągłe poszukiwanie właściwych środków, by dotrzeć do dzieci, młodzieży i dorosłych. Często bardzo trudno o wspólną linię porozumienia. Tymczasem coraz więcej badań pokazuje, że skuteczność edukacji zależy nie tylko od szkoły, ale przede wszystkim współpracy z rodzicami. Tomasza Samojlika poznałem osobiście podczas zawodowych badań nad wpływem historii na współczesne układy ekologiczne. Wiedziałem, że jest świetnym popularyzatorem, zaprosiłem do przedszkola córki. Miał też wykłady o upowszechnianiu wiedzy dla studentów. Wtedy też spotkałem się z komiksami przyrodniczymi rysowanymi przez Tomka. Są po prostu świetne i zdecydowanie warte znakomitej rekomendacji. Niektórzy twierdzą, że idea pedagogiczna „ucząc, bawić i bawiąc, uczyć” nieco się zdezaktualizowała. Moim zdaniem nic bardziej mylnego. Tylko rozbudzając i rozwijając pasje, wychowamy przyszłych naukowców. Sztuka komiksu może być bardzo pomocna, gdyż łączy pokolenia. Nie będzie to recenzja jednej książki, jak ta publikowana ostatnio na łamach Biologii w Szkole, a przedstawienie aż trzech: dwóch, w których dr Tomasz Samojlik jest autorem tekstu i obrazków i jednej – z tekstem znanego przyrodniczego publicysty Wojciecha Mikołuszko – w której jest ilustratorem. 

Przypatrzmy się na początku dwóm autorskim komiksom Tomasza Samojlika, pracownika naukowego Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży. Specjalnie wskazuję na miejsce pracy autora, bo w tym kontekście zupełnie nie dziwi, że spopularyzował on dwa białowieskie zwierzęta – ryjówkę i żubra. „Ostatni żubr” przybliża nam historię Puszczy Białowieskiej i przenosi nas do 1919 r. To moment, w którym ważą się losy królewskich lasów. W czasie okupacji niemieckiej znacznie przetrzebiono część puszczy, a okres powojenny wcale nie miał przynieść niczego lepszego. Woland i Kurtz (fikcyjne nazwiska bohaterów komiksu, zapożyczone jednakże z literatury) już planują wycinkę puszczy na masową skalę. Jedynie żubr może ocalić lasy przed ich całkowitym przerobieniem na meble i papier. Jednak I wojna światowa doprowadziła do niemal całkowitego wytrzebienia zwierzyny. Tymczasem gminna wieść niesie, że żyje jeszcze jeden mały żuberek. Jedni będą walczyli o jego ocalenie, inni o jak najszybsze zabicie.

Historia małego żubra ma w sobie olbrzymi walor edukacyjny, przyrodniczy i historyczny (przypisy do tekstu niejednokrotnie rozpisane na całą stronę zawierają informacje o historii Polski i puszczy). ­Literacko rzecz też jest warta uwagi. Pojawiające się mityczne Serce Lasu oraz Tobiasz, człowiek lasu, a także sam żubr, choć owiane mgiełką tajemnicy, przypominają sceny wzięte z Mickiewiczowskiego „Pana Tadeusza”. Unosi się ponad nimi nastrój ludowej świętości, jest uroczystość. Zagłębienie się w puszczę raz to z małym, bezimiennym żubrem, raz to z profesorem Władysławem Szaferem, który rzuca ku niesfornemu współpracownikowi informacje o niej, uczy nas szacunku do natury, do naszej natury, naszych lasów. Czujemy się współodpowiedzialni. Prawdziwe wychowanie obywatelskie w praktyce.

Ale puszcza to nie tylko dostojny żubr. To także szybko żyjąca ryjówka, której problemem jest ciągłe poszukiwanie jedzenia. Jak żyć, by ustrzec się przed licznymi drapieżnikami, a samemu znaleźć smakowity kąsek? Rzecz wcale nietrywialna i doskonałe wprowadzenie do teorii kompromisów ewolucyjnych. 

Bohaterowie książek Samojlika mówią tu różnymi językami – zwłaszcza interesująca jest mowa ludu – wszak autor opowiada nam o tym miejscu na styku kultur, na styku granic, czasem wydaje nam się, że na styku światów. Dialogi pełne są jednak i współczesnych wtrętów oraz zwrotów, wyrażeń, które jednak wymagają pewnej ogłady kulturowej. Idealny temat do rozmów dz...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy