Dołącz do czytelników
Brak wyników

Biochemia

17 lipca 2018

NR 23 (Wrzesień 2017)

(Nie) kontrolowane wspomaganie organizmu

0 195

Szacuje się, że około jedna trzecia dorosłych osób i ponad połowa osób po 55. roku życia zażywa co najmniej jeden suplement diety dziennie.

W dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi przykłada coraz większą wagę do prowadzenia tak zwanego, szeroko rozumianego, higienicznego trybu życia. Staramy się zdrowo i racjonalnie odżywiać, dokładamy wszelkich starań, żeby się wysypiać i wypoczywać, wydzielając z doby czas przeznaczony na pracę i na relaks, a ponadto wprowadzamy do swojego dziennego harmonogramu aktywność fizyczną. W naszej walce o zachowanie zdrowia, młodości i dobrej kondycji zarówno fizycznej, jak i psychicznej nie jesteśmy jednak pozostawieni sami sobie. Możemy korzystać z usług dietetyka, trenera personalnego, różnych form grupowych zajęć w siłowni lub wszelkiego rodzaju dóbr i usług, które pomagają nam odpocząć i zrzucić z siebie ciężar dnia codziennego, pozbyć się napięcia i zniwelować skutki stresu. Z pomocą przychodzą nam również producenci i dystrybutorzy suplementów diety, którzy wciąż prześcigają się w oferowaniu nam coraz to większej ilości środków wspomagających nasze zdrowie i samopoczucie. Utrzymywanie organizmu w stanie homeostazy wymaga od nas utrzymania odpowiedniego poziomu witamin i minerałów. Pamiętać należy o tym, że niedobory tych składników mogą pojawiać się nie tylko na skutek źle zbilansowanej diety, ale także w efekcie występowania różnego rodzaju chorób czy chociażby zaburzeń ich wchłaniania. W związku z różnorodną i złożoną etiologią występowania niedoborów ich suplementacja, w niektórych przypadkach, może okazać się wręcz niezbędna. Zażywanie witamin, zwłaszcza w dużych dawkach, powinno jednak zawsze odbywać się pod kontrolą lekarza. Suplementy nigdy nie powinny zastępować leków i wizyty u lekarza, chociaż wiadomo, że w codziennym zabieganiu łatwiej nam wstąpić do apteki po kolorowe kapsułki niż czekać w kolejce na wizytę u specjalisty. Zagrożenie to jest największe u osób starszych, ponieważ chcąc zmniejszyć doskwierające im dolegliwości sięgają nieraz po kilka lub nawet kilkanaście suplementów diety naraz. Szacuje się, że około jedna trzecia dorosłych osób i ponad połowa osób po 55. roku życia zażywa co najmniej jeden suplement diety dziennie. Badania przeprowadzone w Europie doprowadziły autorów do szacunkowych wyników mówiących, że 18,8% z 2359 konsumentów używa jednego lub więcej suplementów, wyłączając zioła. Zjawisko to może być bardzo niebezpieczne, ponieważ suplementy diety mogą wchodzić w interakcje zarówno między sobą, jak i z lekami, które pacjent przyjmuje. Problem związany z suplementami diety i ich niesłabnącą, a wręcz wciąż rosnącą popularnością wynika nie tylko z łatwej dostępności, ale także z pokładanych nadziei na spełnienie obietnic producentów, którzy obiecują nam niejednokrotnie remedium na wszelkie dotykające nas dolegliwości. Powszechna dostępność jest także niebezpieczna ze względu na regulacje prawne, w świetle których suplementy traktowane są nie jak leki, ale jak żywność. W związku z tym nie podlegają one tak ścisłej kontroli na żadnym z etapów produkcji czy dystrybucji jak leki, a ich sprzedaż nie podlega restrykcyjnemu monitoringowi. Zagrożenia związane z przyjmowaniem suplementów diety powinny skłonić nas do zachowania zdrowego rozsądku i konsultowania naszych wyborów w tej kwestii z lekarzem.

Niedobór witamin, zarówno tych rozpuszczalnych w tłuszczach, jak i tych rozpuszczalnych w wodzie, jest niebezpieczny dla utrzymania w równowadze wszystkich układów naszego organizmu. Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach pełnią funkcję antyoksydacyjną, chroniąc komórki przed atakami wolnych rodników. Ich odpowiedni poziom jest kluczowy dla prawidłowego przebiegu wielu procesów, takich jak embriogeneza, widzenie, wzrost i rozwój. Dzięki ich zdolności do wymiatania wolnych rodników zapobiegają rozwojowi chorób cywilizacyjnych, wśród których nowotwory i choroby układu krążenia są najczęstszymi przyczynami zgonów na świecie. Musimy zdawać sobie jednak sprawę z tego, że równie groźny, o ile nie groźniejszy, może być nadmiar tych witamin. Hiperwitaminozy mogą być dla nas niebezpieczne, ponieważ mogą skutkować zaburzeniami funkcjonowania układu nerwowego, układu pokarmowego (włącznie z koniecznością wykonania przeszczepu wątroby w związku z ich hepatotoksycznym działaniem), układu kostnego i rozrodczego. Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach spożywane w nadmiarze mogą wywoływać szereg skutków ubocznych, począwszy od dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, takich jak biegunka czy nudności, poprzez zaburzenia rytmu serca, na zwiększonym ryzyku występowania niektórych nowotworów. 

Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach pełnią funkcję antyoksydacyjną, chroniąc komórki przed atakami wolnych rodników. Ich odpowiedni poziom jest kluczowy dla prawidłowego przebiegu wielu procesów, takich jak embriogeneza, widzenie, wzrost i rozwój.

Kiedy mówimy o toksycznym wpływie witamin na funkcjonowanie organizmu człowieka nie możemy skupiać się tylko na grupie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Bardzo ważny dla prawid­łowego funkcjonowania organizmu jest kwas foliowy, który jest witaminą z grupy B rozpuszczalną w wodzie. Wiadomo, że jest on zaangażowany w procesy biosyntezy nukleotydów, replikację DNA i reakcje metylacji. Lekarze stosują suplementację kwasu foliowego samodzielnie lub w połączeniu z innymi witaminami z grupy B, w celu leczenia lub zapobiegania chorobom układu sercowo-naczyniowego, niedokrwistości makrocytowej oraz niedorozwojowi cewy nerwowej. Wyniki badań pokazują, że niedobór kwasu foliowego może prowadzić do inicjacji wczesnych etapów kancerogenezy, natomiast wysokie dawki mogą zwiększać tempo namnażania komórek nowotworowych. Wydaje się, że kwas foliowy posiada złożoną rolę w procesie nowotworzenia. Badania wskazują na dwojaką naturę tej witaminy w procesie rozwoju raka. Kiedy poziom kwasu foliowego jest suboptymalny albo stadium kancerogenezy jest wczesne działa on prewencyjnie i protekcyjnie na komórki. Zgoła odmienna sytuacja występuje w przypadku, kiedy mamy do czynienia z wysokim poziomem kwasu foliowego lub późniejszym stadium rozwoju raka, np. kiedy pojawiły się już stany przedrakowe. W takiej sytuacji suplementacja może okazać się tragiczna w skutkach, ponieważ będzie pobudzała guza do rozwoju. Przykładem mogą być badania na grupie mężczyzn suplementujących kwas foliowy w dawce 1 mg dziennie przez 10 lat (długotrwała suplementacja), których wyniki pokazały wzrost ryzyka zachorowania na raka prostaty. Są to kolejne doniesienia dające dowód na to, że w przypadku witamin i ich suplementacji najważniejszy jest umiar i zarówno niedobory, jak i hiperwitaminozy mogą być dla nas groźne i zaburzać homeostazę.

Witamina C jest kolejną rozpuszczalną w wodzie witaminą, niezbędną dla człowieka i posiadającą ogromny potencjał oksydacyjny. Jej toksyczny wpływ na organizm nie jest tak duży jak w przypadku omówionych dotychczas witamin, dlatego też lekarze i pacjenci pokładają w jej zdolności do wymiatania wolnych rodników duże nadzieje na zwalczanie i zapobieganie chorobom przewlekłym, takim jak choroby układu krążenia czy nowotwory. Badania in vitro na linii komórkowej potwierdziły jej udział w hamowaniu proliferacji komórek raka jelita grubego. A jeśli już jesteśmy przy korzyściach płynących z zażywania witaminy C przez pacjentów onkologicznych, to nie sposób nie wspomnieć o tym, że zaobserwowano jej synergistyczne dzia­łanie z cisplatyną, powszechnie stosowanym w terapii przeciwnowotworowej cytostatykiem. Wspomaga ona terapię, jej podawanie miejscowe w okolice guza było korzystne dla postępów w leczeniu, a na modelu mysim prowadziło nawet do zahamowania rozwoju guza. Niestety dokładny mechanizm działania tej witaminy w terapii przeciwnowotworowej pozostaje nieznany, pojawiają się jedynie sygnały sugerujące, że może ona wpływać na przerzutowanie i rozwój guza poprzez odkładanie kolagenu i inhibicję hialuronidazy, co z kolei prowadzi do wzmocnienia struktury kolagenu i powstrzymania wzrostu komórek rakowych. Jednak jak dotąd są to tylko spekulacje, nie potwierdzone jednoznacznie ani in vitro ani in vivo. Witamina C posiada także zdolność modulowania systemu odpornościowego, syntezy kolagenu, karnityny i neurotransmiterów, zaangażowana jest w wiele procesów biosyntezy i metabolizmu. Dotychczasowe badania nie pokazały jednoznacznych korzyści dla pacjentów przyjmujących witaminę C w celu zapobiegania nowotworom, zdarzeniom sercowo-naczyniowym, ochrony przed tworzeniem kamieni w układzie moczowym, zapobiegania przeziębieniom czy w celu ogólnej poprawy jakości i wydłużenia życia. Już nasze babcie powszechnie stosowały witaminę C, czy to w formie naturalnej, dodając na przykład sok z cytryny albo z aronii do herbaty, zdecydowanie rzadziej jednak używały jej w formie syntetycznych suplementów diety. Temat wpływu witaminy C na zachorowalność oraz późniejszy przebieg przeziębień budzi szczególne emocje i kontrowersje już od ponad 70 lat. Na przestrzeni tych lat wykonano różnego rodzaju metaanalizy wyników badań klinicznych, mające na celu wykazanie wpływu suplementacji witaminy C na występowanie przeziębień, jednak rezultaty tych metaanaliz nie dały potwierdzenia tezy, jakoby przyjmowanie tej witaminy przyczyniało się do spadku zachorowalności. Inne metaanalizy wykazały jedynie nieznaczne skrócenie czasu trwania przeziębienia w efekcie przyjmowania witaminy C. Pomimo iż witamina C jest witaminą bardzo dobrze przebadaną, a jej właściwości antyoksydacyjne zostały potwierdzone, nie można zapominać, że może wykazywać także działanie prooksydacyjnie i w konsekwencji powodować zmiany i uszkodzenia w komórkach poprzez stymulację peroksydacji lipidów. Istotnym wydaje się być fakt, że korzyści płynące z krótkotrwałego przyjmowania witaminy C mogą nie być tożsame ze skutkami długotrwałego stosowania, które może okazać się szkodliwe i działać toksycznie. Według niektórych wyników badań witamina C przyjmowana w formie suplementów jest bardziej szkodliwa niż ta przyjmowana z pokarmem. Różnica w szkodliwości może być wynikiem tego, że antyoksydanty naturalnie obecne w żywności występują w swego rodzaju balansie biochemicznym, polegającym na odpowiednim ich stosunku w formie utlenionej i zredukowanej. W kapsułkach suplementujących dietę próżno szukać takiego balansu. Może właśnie dlatego wspomaganie organizmu witaminą C przez nasze mamy i babcie było skuteczniejsze i korzystniejsze?

Pomimo iż witamina C jest witaminą bardzo dobrze przebadaną, a jej właściwości antyoksydacyjne zostały potwierdzone, nie można zapominać, że może wykazywać także działanie prooksydacyjnie i w konsekwencji powodować zmiany i uszkodzenia w komórkach poprzez stymulację peroksydacji lipidów.

Jako świadomi konsumenci powinniśmy mieć świadomość, że nie tylko witaminy, ale też inne suplementy diety i zioła nie są tak bezpieczne jakby się mogło wydawać. Środki te mogą wywoływać, podobnie jak leki, różnorodne, niekorzystne skutki i działania niepożądane...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy