Dołącz do czytelników
Brak wyników

Biochemia

19 lipca 2018

NR 21 (Maj 2017)

Toksyczne witaminy, czyli co za dużo, to niezdrowo

0 231

W odwiecznej pogoni za zdrowiem i długowiecznością producenci szeroko ro­zumianych suplementów diety i efekty ich pracy wydają się być naszymi sprzymierzeńcami. Rynek suplementów diety rozwija się obecnie bardzo dynamicznie. 

Dane literaturowe dotyczące sprzedaży wskazują w ostatnich latach na gwałtowny wzrost produkcji i sprzedaży preparatów witaminowych, czy tych zawierających minerały. Szacuje się, że około jedna trzecia dorosłych osób i ponad połowa osób po 55 roku życia zażywa co najmniej jeden suplement diety dziennie. 

Ostatnie badanie przeprowadzone w Europie (Finlandia, Niemcy, Rumunia, Włochy, Hiszpania) doprowadziło autorów do szacunkowych wyników mówiących, że 18,8% z 2359 konsumentów przyznaje, że używa jeden lub więcej suplementów, wyłączając zioła. Ryzyko dotyczące stosowania suplementów i ich toksycznego wpływu na organizm zwiększa się w związku z tym, że ich sprzedaż nie jest monitorowana, nie są one wydawane na receptę tak jak leki i nie są zażywane pod kontrolą lekarza. Zagrożenia dotyczą w znacznym stopniu osób starszych, które chcąc pomóc sobie przy doskwierających im dolegliwościach, nieświadomie mogą wyrządzić sobie krzywdę.

Połączenie bardzo szerokiej i łatwej dostępności z powszechnie emitowanymi w mediach reklamami daje w efekcie utrzymanie ich konsumpcji na wciąż rosnącym poziomie. Każdego dnia wielu ludzi na całym świecie zażywa tego rodzaju środki, których zadaniem jest utrzymanie naszego zdrowia i samopoczucia na jak najwyższym możliwym poziomie. Mają zwalczać występujące dolegliwości oraz zapobiegać pojawianiu się chorób przewlekłych. Jest to dla konsumenta niezwykle ważna obietnica, zwłaszcza jeśli pod uwagę weźmiemy fakt, że choroby układu krążenia czy nowotwory stanowią obecnie dwie najczęstsze przyczyny śmierci. Nie dziwi zatem fakt, że nie pozostajemy obojętni na doniesienia dotyczące ich etiologii, a także potencjalnych związków chemicznych i składników pożywienia, które mogą odgrywać znaczącą rolę w prewencji czy podczas terapii. W końcu któż z nas nie pragnie dożyć późnej i spokojnej starości w dobrym zdrowiu i kondycji? Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle prosta i oczywista, ale czy równie prosty i oczywisty jest zbawienny wpływ kolorowych kapsułek łykanych przez nas i popijanych kolorowymi syropami? Z całą pewnością nie. Temat ten budzi jeszcze większe kontrowersje w związku z niejasną kwestią efektywności suplementacji witamin i minerałów, która jest zależna od wielu czynników, a mechanizmy nią rządzące nie zostały w pełni zbadane i opisane. Brak jest również jednoznacznego potwierdzenia wpływu długotrwałej konsumpcji preparatów z minerałami i witaminami na zdrowie człowieka. Konsumenci wierzą jednak, że nawet jeśli witaminy w postaci kapsułki nie są skuteczne, to z całą pewnością są bezpieczne. Wydawać by się mogło, że wręcz nie mogą być toksyczne. Zaufanie, jakim obdarzamy producentów suplementów, jest bardzo duże, można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że dajemy im ogromny kredyt zaufania, stawiając jednocześnie na szali nasze zdrowie, a nawet życie.

Kiedy dobry staje się zły, czyli nasi sprzymierzeńcy w nieco innym świetle

Wiadomo nie od dzisiaj, że antyoksydanty, takie jak kwas askorbinowy (witamina C), alfa tokoferol (witamina E) czy witamina A mają zdolność do wymiatania wolnych rodników, których aktywność może prowadzić do peroksydacji lipidów i uszkodzeń DNA, a w konsekwencji do rozwoju chorób, w tym również nowotworów. Wspomniane przed chwilą antyoksydanty, wśród których występują zarówno witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, jak i te rozpuszczalne w wodzie, są kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, jednak w wysokich dawkach mogą być silnie toksyczne i wywoływać szereg działań niepożądanych, włącznie z tymi nieodwracalnymi.

Witamina D jest to termin służący do określania grupy rozpuszczalnych w tłuszczach sekosteroidów. Podstawowe znaczenie w tej grupie mają dwie formy witaminy D, które różnią się między sobą budową łańcucha bocznego:

  • cholekalcyferol (D3), który może być syntetyzowany w skórze albo dostarczony wraz z pożywieniem;
  • ergokalcyferol (D2) pobierany z roślinnych źródeł pokarmu lub suplementów diety.

Witamina D odgrywa bardzo ważną rolę w regulacji metabolizmu, gospodarce wapnia i fosforu, pomaga nam utrzymać prawidłowy stan układu kostno-szkie­letowego. Z tego powodu jej niedobór jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci i młodzieży, ponieważ następuje u nich intensywny wzrost i rozwój kości. Pamiętać jednak należy, że w związku z występowaniem receptorów witaminy D (VDR Vitamin D Receptors) również w innych tkankach i narządach może ona być zaangażowana w wiele procesów w całym organizmie. Ostatnio witamina D budzi także coraz większe zainteresowanie, ponieważ pojawiają się doniesienia sugerujące jej wpływ na ochronę przed chorobami autoimmunologicznymi oraz jej potencjalną rolę w odporności wrodzonej.

Witaminę D, jak wspomniano przy omówieniu form, w jakich może ona występować, możemy dostarczać zarówno drogą pokarmową, jak i dzięki mechanizmowi jej produkcji w skórze podczas ekspozycji na promieniowanie UVB. W czasie takiej ekspozycji dochodzi do konwersji 7-dehydrocholesterolu do witaminy D3. Szkodliwe działanie promieniowania UVB sprawia, że staramy się unikać słońca, czy to poprzez spędzanie mniejszej ilości czasu na świeżym powietrzu, czy też poprzez stosowanie kremów z wysokim filtrem przeciwsłonecznym. W takiej sytuacji niedobór witaminy D nie jest zaskakujący, podkreślić należy natomiast jego endemiczny charakter, bowiem jest on różny w zależności od regionu świata (ilość światła słonecznego, długość dnia/nocy). Niedobory witaminy D są jednak poważnym problemem w skali ogólnoświatowej i mogą prowadzić do rozwoju cukrzycy lub wystąpienia powikłań u chorych na cukrzycę, a także mogą przyczyniać się do rozwoju chorób układu krążenia. Szacuje się, że u ponad miliarda osób na całym świecie występuje niedobór witaminy D.

Działanie witaminy D, zarówno dobroczynne, jak i toksyczne, jest ściśle skorelowane z działaniem wapnia. To właśnie nadmiar wapnia w organizmie (hiperkalcemia) jest odpowiedzialny za wystąpienie większości objawów zatrucia witaminą D. Sam obraz hiperkalcemii jest często niejasny, bezobjawowy i niejednoznaczny. U dorosłych najczęściej przyczyną jest nadczynność przytarczyc i nowotwory złośliwe, natomiast u dzieci zaburzenie to jest mniej powszechne, a etiologia zróżnicowana i zależna od wieku. Objawy jednak zawsze są podobne (niezależnie od etiologii) a przyczyną jest wzmożona mobilizacja wapnia z kości. Toksyczne działanie witaminy D we wczesnym stadium objawia się zaburzeniami ze strony przewodu pokarmowego (biegunka, zaparcia, nudności czy wymioty). W ciągu kilku dni lub tygodni pojawiają się bóle kości, senność, bóle głowy, nieregularny rytm serca, utrata apetytu, bóle mięśniowo-stawowe, ale także częstomocz, nadmierne pragnienie, kamienie w nerkach czy rozdrażnienie i nerwowość.

Poza poznaną już rolą w organizmie człowieka warto dodać, że badania epidemiologiczne sugerują wpływ zwiększonego przyjmowania wapnia i witaminy D na obniżenie ryzyka wystąpienia nowotworu jelita grubego i nawrotów polipów w jelicie. Obiecujące wydają się być także wzmianki na temat korzystnego działania prewencyjnego wysokich dawek witamin D i wapnia w stosunku do nowotworu piersi, jednakże te badania wymagają wciąż potwierdzenia w badaniach klinicznych. Odkryto także rolę witaminy D w chorobie Alzheimera, demencjach, schizofrenii, zaburzeniach afektywnych, zanikach poznawczych i padaczce, co wskazuje na jej rolę w mózgu i układzie nerwowym.

Witamina E, podobnie jak witamina D, jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach. Jest ona głównym komponentem systemu obrony komórek przed działaniem wolnych rodników ze względu na posiadany przez nią silny potencjał antyoksydacyjny. Powszechnie wiadomo, że witamina E zmniejsza stres oksydacyjny, jej suplementacja ma zatem chronić przed rozwojem chorób przewlekłych. Niektóre badania nie potwierdzają znaczącej skuteczności witaminy E w prewencji chorób nowotworowy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy