Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rozmnażanie organizmów

10 września 2018

NR 13 (Styczeń 2016)

Dlaczego seks jest potrzebny? Cz. III. Kilka słów o tym, kto będzie ojcem moich dzieci...

0 28

Chociaż najczęściej partnera do rozrodu wybiera samica, tam gdzie konkurencja o nią jest duża i gdzie samiec musi włożyć dużo wysiłku w reprodukcję, to on wybiera najbardziej atrakcyjną samicę gwarantującą sukces rozrodczy. Pozwala to na rekompensatę kosztów związanych z reprodukcją, 
które ponosi. 

Kto wybiera?

W populacjach zwierząt zamiast spodziewanej równej proporcji samic do samców (50:50) zwykle więcej jest samców gotowych do kopulacji. Jest tak między innymi dlatego, że obie płcie różnie inwestują w produkcję gamet (drogie jaja, tanie plemniki) i opiekę nad potomstwem. Zgodnie z tradycyjnym poglądem bardziej liczne samce nie mogą być wybredne w wyborze partnerki do rozrodu w myśl zasady „żebracy nie mogą wybierać” (Emlen i Oring 1977). Tym samym to samica najczęściej decyduje o tym, kto będzie ojcem jej dzieci. W konsekwencji ta kierunkowa selekcja płciowa (zob. podstawowe definicje) prowadzi u samców do wykształcenia niezwykłych cech morfologicznych lub behawioralnych (Andersson 1994). Pisaliśmy o tym w numerze 6 (listopad/grudzień 2015). 

Znaleziono jednak szereg dowodów na to, że to samiec wykazuje preferencje w stosunku do upatrzonej samicy, np. u jaszczurek, pająków (Schizocosa ocreata), karaluchów, gupików (Poecilia reticulata), krabów (Uca mjoebergi), humbaków (Megaptera novaeangliae) i in. (np. South i in. 2012). Tak się dzieje w populacjach, w których samice różnią się pod względem pewnych cech (np. rozmiarem ciała lub potencjałem reprodukcyjnym), a samiec musi wkładać wiele wysiłku w reprodukcję, ponieważ konkurencja o samicę jest duża. Żeby wygrać, prowadzi on intensywne zaloty (długi taniec godowy lub głośny i długi śpiew) lub/i pilnuje wybranki, aby nie była zapłodniona przez innego samca (ang. mate guarding). Samiec ponosi więc pewien wydatek energetyczny, który powinien być zrównoważony przez zysk płynący z kopulacji z najbardziej płodną samicą. Koszt ten może też być zmniejszony poprzez kojarzenie się tylko z wybraną grupą samic o podobnej atrakcyjności, o które zabiega mniejsza liczba samców (kojarzenie selektywne bazujące na jakości). 

Podsumowując, chociaż najczęściej partnera do rozrodu wybiera samica, tam gdzie konkurencja o nią jest duża i gdzie samiec musi włożyć dużo wysiłku w reprodukcję, to on wybiera najbardziej atrakcyjną samicę gwarantującą sukces rozrodczy. Pozwala to na rekompensatę kosztów związanych z reprodukcją, które ponosi. 

Mechanizmy rządzące wyborem partnera do rozrodu

hociaż sam fakt dokonywania wyboru partnera do rozrodu jest powszechnie znany, niewiele jeszcze wiemy o mechanizmach, jakie nim rządzą. Postuluje się kilka mechanizmów, które wyjaśniają ewolucję wyboru partnera (ang. mate choice), (Andersson i Simmons 2006). Wybór partnera do rozrodu odbywa się z puli samców różniących się atrakcyjnością. Teoretycznie rzecz biorąc, samica parząc się z wybranym samcem, ma nadzieję, że on pomoże jej w opiece nad potomstwem, ochroni przed drapieżnikami czy dostarczy „pakietu socjalnego” w formie np. prezentu zawierającego substancje odżywcze (ang. nuptial gifts). Samica więc bezpośrednio zyska pewne przywileje. Jednym ze wskaźników pozwalających na ocenę, czy samiec rzeczywiście sprosta pokładanym w nim nadziejom, jest jego wygląd. Wystarczy przecież spojrzeć na długi ogon samca pawia, żeby przekonać się, czy jest on w doskonałej kondycji zdrowotnej, czy cierpi na biegunkę i właściwie sam potrzebuje opieki. Ocena samca bazująca na jego wyglądzie jest opisywana w literaturze jako mechanizm bezpośredniego efektu fenotypowego. 

U wielu jednak gatunków samiec dostarcza jedynie spermę, nie troszcząc się ani o partnerkę, ani o swoje potomstwo. W tych przypadkach postuluje się, że wybór, jakiego dokonuje samica, podyktowany jest niebezpośrednim zyskiem. Jedną z hipotez wyjaśniających ten problem jest hipoteza seksownych synów – ang. sexy son hypothesis (Weatherhead i Robertson 1979). Antropomorfizując, mechanizm ten można streścić następująco: on wygląda seksownie, więc jeśli go wybiorę, nasi synowie też będą wyglądać seksownie. Wybór atrakcyjnego samca nie przynosi samicy bezpośredniego zysku, lecz stwarza...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy