Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ze świata zoologii

3 października 2018

NR 9 (Maj 2015)

Łoś – król bagien

298

Łoś jest obecnie po żubrze największym ssakiem lądowym Europy. Przed 400 laty, kiedy żyły jeszcze ostatnie tury, łoś zajmował zaszczytną trzecią lokatę. Po kilku stuleciach nieobecności próbuje ponownie zasiedlić zachodnią Polskę. Ale czy mu na to pozwolimy?  

Łosie – eurazjatycki (Alces alces) i amerykański (Alces americanus) – są największymi przedstawicielami jeleniowatych na świecie. Wielkością wyraźnie ustępują im największe z jeleni: wapiti (Cervus canadensis), europejski (Cervus elaphus), sambar (Cervus unicolor), barasinga (Cervus duvauceli) i białowargi (Cervus albirostris) oraz milu (Elaphurus davidiensis). Łoś jest naprawdę wielki: samce na kontynencie europejskim dorastają do niemal 2 m wysokości w kłębie i osiągają wagę ponad 500 kg. Łosie z zachodniej Syberii są jeszcze większe. Samice, zwane łoszami lub klępami, są od samców mniejsze i lżejsze – dorastają zazwyczaj do 1,7 m wysokości w kłębie i osiągają wagę do ok. 400 kg. Klępy z pogranicza polsko-białoruskiego osiągały maksymalnie wagę 320 kg. Podgatunek łosia amerykańskiego z Alaski jest wręcz ogromny: niektóre samce dorastają do 2,3 m wysokości w kłębie i osiągają wagę ponad 800 kg! 

Preferuje mokradła

Optymalnym biotopem łosia jest mozaika rozległych – otwartych i zalesionych – terenów podmokłych oraz różnych typów drzewostanów borowych i leśnych. Różnorodne typy siedlisk florystycznych oraz obecność różnej wielkości cieków i akwenów gwarantuje łosiom w takiej okolicy dostatek pożywienia w skali całego roku. Takie ostoje, jak dolina Biebrzy czy Polesie Lubelskie, zasiedlają setki łosi, ponieważ znajdują w nich dobre warunki do egzystencji. 

Pędy drzew i krzewów są podstawowym pokarmem łosia. Do ulubionych gatunków roślin drzewiastych należą topole, wierzby, olchy, brzozy, jarząby oraz kruszyna i czeremcha, a także sosna i jałowiec. Łoś urozmaica swoją dietę różnymi roślinami zielnymi, np. jego przysmakiem jest konwalia – obserwowano klęczącego łosia, który skrupulatnie zgryzł cały płat konwalii. Zwierzę żywi się także mchami i grzybami oraz roślinnością wodną, np. rdestnicą oraz grążelami i grzybieniami, za którymi potrafi nurkować (!) nawet na głębokość kilku metrów. W okresie zimy żer pędowy staje się głównym sposobem zdobywania pokarmu, przy czym preferowanymi gatunkami jest osika i sosna. Stąd też przy większych zagęszczeniach łosia, wykazywane są szkody w młodszych klasach wiekowych drzewostanów sosnowych. Panaceum na szkody wywołane przez żerujące łosie w uprawach leśnych i młodnikach jest pozostawianie na zrębach w dojrzałych drzewostanach sosnowych koron ściętych drzew. Łosie nocą odwiedzają takie miejsca i chętnie zjadają pozostawione przez drwali gałęzie z igliwiem. Inną stosowaną z dobrym skutkiem praktyką jest ścinanie zimą specjalnie dla łosi rosłych osik, aby odciągnąć je od żerowania w uprawach i młodnikach sosnowych. 

W Polsce tzw. bukowisko, czyli gody łosia, trwa od przełomu sierpnia i września do października. Samiec adoruje wówczas klępę, nie dopuszczając do kontaktów z innymi samcami. W kwietniu bądź w maju rodzą się łoszaki. Młode klępy rodzą zazwyczaj jedno łoszę, starsze często mają bliźniaki. Łoszaki mają charakterystyczną jasnobrązową sierść, bez cętek, czym różnią się od innych młodych jeleniowatych. Nowo narodzone łosie ważą od 6 do 16 kg. Przez pierwszy tydzień życia pilnowany przez matkę łoszak przebywa na ograniczonym do kilku-kilkunastu metrów obszarze, leżąc zazwyczaj w trawie. Później staje się bardziej motoryczny i z dnia na dzień coraz sprawniej podąża za klępą. Bardzo tłuste mleko matki sprawia, że łoszaki szybko rosną i jesienią osiągają z reguły 120–130 kg, a wyjątkowo nawet i 160 kg. Pierwszą w swoim życiu zimę łoszak spędza w towarzystwie rodzicielki, która nie tylko nadal chroni swego potomka przed wrogami, ale także stara się prowadzić go w najobfitsze miejsca żerowania, aby w dobrej kondycji dotrwało do wiosny. Udowodniono, że śmierć klępy silnie zmniejsza szansę łoszaka na skuteczne przetrwanie zimy. Stąd łowieckie pozyskanie klęp prowadzących młode najczęściej skutkuje śmiercią tych ostatnich – łoszak pozbawiony matki nie ma większych szans na przeżycie zimy, zwłaszcza mroźnej i śnieżnej. 

Optymalnym biotopem łosia jest mozaika rozległych – otwartych i zalesionych – terenów podmokłych oraz różnych typów drzewostanów borowych i leśnych.  

Liczni wrogowie

Wrogami naturalnymi łosia są duże ssaki drapieżne. Wilki (Canis lupus) regularnie polują na łosie, ale należy wiedzieć, że ich ofiarą padają najczęściej młode łosie i klępy, zwłaszcza osobniki wykazujące słabą kondycję fizyczną. Dorosły samiec (tzw. byk) w dobrej kondycji fizycznej jest trudnym przeciwnikiem nawet dla wilczej watahy. Jeżeli nie ucieka i wykazuje chęć obrony, wilki od niego odstępują. Niedźwiedź brunatny (Ursus arctos) jest w stanie zagrozić nawet dorosłemu łosiowi, ale jego ofiarą padają zazwyczaj małe łoszaki. Ryś Lynx lynx tylko sporadycznie poluje na łosie, głównie na osobniki młodociane. W tajdze, czyli w borealnych drzewostanach Skandynawii, północnej Rosji, Syberii, Alaski i Kanady, łosiom, a szczególnie osobnikom młodym zagraża jeden z największych łasicowatych – rosomak (Gulo gulo). W dorzeczu dolnego Amuru i nad Ussuri na wschodzie Azji wrogiem łosia jest również tygrys syberyjski (Panthera tigris altaica), a potencjalnie także lampart (Panthera pardus orientalis), cyjon (Cuon alpinus) i niedźwiedź himalajski (Ursus thibetanus), natomiast w Kanadzie i USA puma (Puma concolor), ryś kanadyjski (Lynx canadensis) i niedźwiedź baribal (Ursus americanus). W Arktyce, na pograniczu tajgi i lasotundry, łoś może stać się ofiarą niedźwiedzia polarnego (Ursus maritimus), zwłaszcza w Kanadzie nad Zatoką Hudsona, gdzie rejestrowano przypadki napadania tego drapieżcy m.in. na renifery karibu (Rangifer tarandus). 

Żeby zobaczyć łosia, najlepiej pojechać na Podlasie. Tam nad Biebrzą żyło parę lat temu ok. 700–800 osobników tego gatunku, więc nie powinno być większego problemu z jego obserwacją.  

Łoś należy do najmniej płochliwych przedstawicieli jeleniowatych. Nieprześladowany przez ludzi staje się w stosunku do nich zwierzęciem ufnym i pozwala się obserwować z odległości czasami mniejszej niż 100 m. Łoś jest generalnie zwierzęciem łagodnym i podatnym na oswojenie. Młody łoś łagodnie wychowywany przez ludzi i karmiony mlekiem z butelki silnie przywiązuje się do swojego opiekuna i jego rodziny. Ta więź jest tak silna, że nawet jako dorosłe zwierzę, z zaufaniem traktuje bliskie mu osoby. Dzieje wychowywanych przez ludzi łosi mają wielowiekową tradycję. Przypadki oswajania łosi znane były i są zarówno w Skandynawii, Polsce i na Syberii, jak i w Ameryce Północnej. Historię Pietki, samca łosia wyłowionego z Peczory jako kilkudniowe cielę i wychowanego w rodzinie Zyrian – zruszczonych przedstawicieli ludu Komi, żyjących w północno-wschodniej części europejskiej Rosji – opisał Jan Dołęga, Polak pracujący na początku XX w. w rejonie środkowego Uralu. Rzecz działa się w drugiej połowie XIX w. Kiedy Pietka dorósł i stał się wielkim samcem o wspaniałych „łopatach”, nadal „...łagodny był jak cielę”. Tylko jesienią, w czasie godów stawał się niespokojny i szedł do tajgi, po czym po kilku tygodniach wracał do wsi, gdzie żył w rodzinie Zyrianina Kietowa. Niestety jego niebojaźliwość doprowadziła go do zguby – podczas kolejnej „wycieczki” do tajgi został zabity przez zbiegłych z zesłania katorżników notorycznie trapionych przez głód i chłód. 

Eksterminacja w Europie

Już u schyłku starożytności człowiek zaczął dokonywać zmian w krajobrazie na rozległych obszarach Europy Południowej i Zachodniej. Wycinanie lasów i osuszanie terenów podmokłych doprowadziło m.in. do trwałego wyeliminowania łosia z tej części kontynentu. W Ameryce Północnej do momentu kolonizacji europejskiej proces ten był wręcz niedostrzegalny, ponieważ rdzenni Amerykanie – tzw. Indianie, nie trzebili lasów, a polowali z umiarem, nie eksterminując łosia. 

W Europie łosia najwcześniej – jeszcze przed narodzeniem Chrystusa – wyparto z obszaru Niziny Padańskiej na północy Włoch oraz z południowo-zachodniej Francji. Przed ok. 1300 laty, tj. do VIII w., łoś żył w Bawarii, a we Flandrii (dzisiejsza Holandia i północna Belgia) spotykano go do X-XI w. Dokładnie nie wiadomo, kiedy wyginął na Bałkanach, ale jego kostne szczątki odnaleziono w północnej części byłej Jugosławii oraz w północno-wschodniej Rumunii, świadczą o tym, że na łosie polowano w Transylwanii jeszcze w XVI w. Natomiast na Węgrzech łoś wymarł wcześniej, na co wskazują m.in. nieliczne znaleziska z okresu holocenu. 

Znacznie dłużej łoś przetrwał na rozległych terenach zalewowych delty Dunaju na pograniczu rumuńsko-ukraińskim, a także na północno-zachodnim przedpolu Kaukazu: ostatnie osobniki zostały tam wybite przed zaledwie 200 laty – na początku XIX w. 

W ciągu XIX w. pojedyncze łosie pochodzące z odradzającej się populacji w Prusach Wschodnich oraz z licznie zasiedlonego obszaru zachodniej części Imperium Rosyjskiego, m.in. z obszaru dzisiejszej Białorusi i północnej Ukrainy, pojawiały się sporadycznie na ziemiach polskich, w tym na Śląsku. Liczebność populacji łosia, zasiedlającej wówczas obszar między Mazurami a Litwą, środkową Białorusią i północno-zachodnią Ukrainą, wynosiła ok. 3 tys. osobników.

W Europie zasięg łosia osiągnął absolutne minimum przed stu laty – na początku XX w. Po I wojnie światowej liczebność łosia w Europie została silnie zredukowana – panoszący się kłusownicy rekrutujący się z lokalnych społeczności i ze zdemoralizowanych służb leśnych i dezerterów wojskowych wystrzelali większość łosi na obszarze obecnego pogranicza Polski, Białorusi i Litwy, a także w Rosji, gdzie po roku 1917 doszło do dewastacji populacji wszelkiej zwierzyny łownej. 

Skuteczna ochrona w Polsce

Wprowadzona w większości państw ochrona tego gatunku spełniła swoje zadanie. Na przykład w II Rzeczpospolitej łoś występował tylko na wschód od Biebrzy, Narwi i Bugu. W pierwszych latach po I wojnie światowej liczebność polskiej populacji nie przekraczała 40-50 osobników, jednak skuteczna ochrona spowodowała, że w sezonie 1933/1934 żyło już ok. 770 łosi, a w 1938 r. naliczono aż 1373 łosie. 

Okres II wojny światowej przyniósł na krótko załamanie liczebności łosia w dorzeczu Wisły, Niemna, Prypeci i górnego Dniepru. Wprowadzona ochrona gatunkowa spowodowała, że sytuacja łosia ulegała systematycznej poprawie. Populacja łosia zasiedlająca Polskę w jej nowych granicach żyła głównie nad Biebrzą w rejonie Rajgrodu i liczyła ok. 12 łosi. Na Białorusi do mniej więcej połowy lat 50. XX w. był nieliczny, ale pod koniec tej dekady zaczął szybko wzrastać liczebnie, co miało wpływ na rekolonizację krajów ościennych, głównie Litwy, Polski i Ukrainy.


Fot. Justyna Soska

Roztoczona nad łosiem ochrona w Polsce zaczęła przynosić efekty. Wypuszczone w Puszczy Kampinoskiej łosie z zagród szybko się w niej zadomowiły, a niektóre z nich zaczęły migrować na zachód i południe. Jednocześnie zaczęły pojawiać się w Polsce, głównie na Podlasiu i Lubelszczyźnie, łosie pochodzące z Białorusi i Litwy. 

Na południu Mazowsza pierwsze trzy klępy zaobserwowano w 1963 r. w Lasach Spalskich – w 1966 r. widziano tam parę łosi, a w 1967 r. dwie klępy. W kolejnych latach trwała kolo...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy