Dołącz do czytelników
Brak wyników

Akademia rozwoju

11 marca 2020

NR 38 (Marzec 2020)

Propozycja podniesienia znajomości przyrody w edukacji szkoły podstawowej

71

W środowiskach przyrodników powszechna jest opinia o nikłej znajomości przyrody w naszym społeczeństwie. Zupełnie nieznane lub powszechnie mylone są najpospolitsze gatunki roślin i zwierząt.

Przykłady takiego analfabetyzmu przyrodniczego można znaleźć w wielu czasopismach, audycjach czy na portalach internetowych. Podobne opinie panują także w odniesieniu do przedmiotów ścisłych, na uczelniach są niekiedy prowadzone wstępne zajęcia uzupełniające.
Przez wiele lat, prowadząc na uniwersytecie wykłady i ćwiczenia w zoologii kręgowców, miałem okazję zobaczyć, jaki stan wiedzy o przyrodzie prezentowali studenci biologii pierwszego roku nauki. Znajomość i umiejętność rozpoznawania pospolitych gatunków roślin i zwierząt była wśród naszych studentów na bardzo niskim poziomie. Wprowadzałem dodatkowe szkolenia i kolokwia ze znajomości krajowej fauny kręgowców. Stan wiedzy, który określam jako analfabetyzm przyrodniczy, wynika po części z naszej historii, bo w XIX w., kiedy w wielu krajach poznawano i opisywano przyrodę, Polacy walczyli o przetrwanie i do dzisiaj nieznajomość ojczystej historii lub literatury dyskwalifikuje ludzi wykształconych, natomiast nieznajomość ojczystej przyrody lub fizyki czy matematyki bywa tolerowana. Zagadnienia te opisałem już wcześniej (Jakubiec, 2018).   
Studia uniwersyteckie nie przewidują nauczenia rozpoznawania pospolitych gatunków roślin i zwierząt, a program wręcz zakłada taką znajomość u kandydatów na studia. Program szkoły średniej w zakresie biologii został podporządkowany egzaminom wstępnym na medycynę (rozbudowana biochemia, genetyka, nauka o człowieku itp.), a przecież są inne kierunki studiów oparte na wiedzy z przedmiotu biologia: rolnictwo, leśnictwo, ochrona środowiska i sama biologia. Na tych kierunkach podstawowe znaczenie ma umiejętność rozpoznawania pospolitych gatunków roślin i zwierząt oraz znajomość podstaw ekologii, zagadnień zupełnie pomijanych lub traktowanych marginalnie w programach nauczania szkoły podstawowej. 
Nauczanie biologii w zreformowanej szkole podstawowej przewidziano od klasy 5 do 8, w wymiarze 1 godziny tygodniowo, jedynie w klasie 7 (nauka o człowieku) przewidziano 2 godziny tygodniowo. Podstawa programowa nauczania przedmiotu biologia w sposób uproszczony przedstawia podstawową wiedzę, natomiast zupełnie nie przewiduje dokładnego poznawania gatunków roślin i zwierząt. Umiejętność ta jest tylko zasygnalizowana w bardzo minimalnym wymiarze, np. w formie podsumowania tematu. Uważam, że taką lukę może pomóc wypełnić udostępnienie uczniom odpowiednio przygotowanego przyrodniczego przewodnika nadającego się do użytku w terenie. Przewodnik taki byłby użyteczny zarówno dla uczniów (zwłaszcza zainteresowanych przyrodą), jak i dla nauczycieli. Wprowadzenie przewodnika przyrodniczego stwarza możliwości realizacji atrakcyjnych, samodzielnie wykonywanych zadań, np. poznajemy drzewa rosnące w naszej okolicy i robimy zbiór liści; układamy kalendarz przylotu/śpiewu ptaków na wiosnę lub kwitnienia wybranych roślin itp. Samodzielne poznawanie przyrody rodzi pytania i skłaniałoby do uzupełniania wiedzy o dodatkowe informacje. Podobną metodę nauczania/poznawania przyrody realizowano z pozytywnym efektem w Niemczech (Needon i in., 1971, 1983, 1989). Przewodnik ten był wielokrotnie ulepszany, a tylko do 13. edycji (1983) wydano go w nakładzie ponad pół miliona egzemplarzy!
Uważam, że w programie szkoły podstawowej powinna znaleźć się nauka rozpoznawania pospolitych zwierząt i roślin. Szkoła w ogólnych założeniach programowych powinna przekazywać pewien zakres wiedzy dający możliwość poznania i zrozumienia funkcjonowania przyrody. Takie przewodniki mają dać podstawę do samodzielnego poznawania przyrody, zaczynając od gatunków najpospolitszych aż do charakterystycznych dla kilku typowych środowisk. 
Przewodnik terenowy ma umożliwiać przede wszystkim rozpoznanie gatunku lub prawidłowe zaklasyfikowanie osobnika do rodzaju lub wyższego taksonu. Krajowy rynek jest zalany atlasami i atlasikami przyrodniczymi ilustrowanymi fotografiami, które nie bardzo nadają się do nauki rozpoznawania gatunków. Są wprawdzie dobre przewodniki dotyczące grzybów (G...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy