Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekologia

9 marca 2021

NR 43 (Marzec 2021)

Zespół do spraw Zrównoważonego Rozwoju – wyzwanie dla naukowców z UAM

100

Produkcja gazów cieplarnianych, pestycydów, pyłów, zanieczyszczenie plastikiem, fragmentacja siedlisk, degradacja ekosystemów, osuszanie mokradeł, zanieczyszczenie światłem, utrata bioróżnorodności, kurczące się zasoby wody słodkiej, przeżyźnienie wód powierzchniowych, nadmierna eksploatacja zasobów odnawialnych i nieodnawialnych, smog, pożary lasów i torfowisk, rozpowszechniająca się antybiotykoodporność… Czy to są to główne punkty filmu katastroficznego? Nie! To jest po prostu kryzys środowiskowy, z którym Ziemia i ludzie borykają się na co dzień. Czy tak zapisana zostanie na kartach historii planety epoka człowieka? Solidna dawka edukacji i faktów, popularyzacja wiedzy i działanie na rzecz klimatu mogą zmienić przyszłość, tym m.in. zajmie się Zespół ds. Zrównoważonego Rozwoju w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

POLECAMY

Futurystyczne miasto przyszłości

Słynny eksplorator, podróżnik i naukowiec Alexander von Humboldt, ponad dwa stulecia temu, podczas swojej podróży po Ameryce Południowej, opisał postępującą degradację środowiska, od wycinki lasów do osuszania jezior, w konsekwencji prowadząca do lokalnego kryzysu hydrologicznego i ekonomicznego. W XIX-wieku szwedzki fizyk i chemik Svante August Arrhenius wykazał, że CO2 to ważny gaz cieplarniany i nadmierne spalanie paliw kopalnych w przyszłości może doprowadzić do ogrzania planety. Przykładów fundamentalnych odkryć wpływu człowieka na środowisko moglibyśmy mnożyć na kolejnych stronach setki. Ile nauczyliśmy się z badań naukowców w przeszłości i dziś? Wydaje się, że wiemy wiele, ale czy jako gatunek wykorzystujemy efektywnie tę wiedzę? 

Wyobraź sobie, że wyglądasz za okno w mieście i zamiast trawników widzisz łąki kwietne, brukowane place zmieniły się w małe stawki z roślinnością mokradeł, każde rondo jest obsadzone krzewami, a w parkach pozostawione są specjalnie wydzielone obszary z niewygrabionymi liśćmi, dachy budynków porastają mszaki, a w wielu miejscach chodniki znajdują się pod dachem zielonego bluszczu. Wszystko po to, żeby zachować jak najwięcej bioróżnorodności oraz utrzymać względnie zdrową retencję wody na terenie miast, w konsekwencji dbać o mikroklimat i dobre samopoczucie mieszkańców. Ulicami jeżdżą auta hybrydowe, smog został wyeliminowany, większość energii pochodzi z odnawialnych źródeł, produkujemy coraz mniej plastiku, bo nauczyliśmy się oszczędnie wykorzystywać już ten wyprodukowany. Młodzież spacerująca ulicami jest świadoma konsekwencji zmian klimatu i kryzysu środowiskowego. Uczą się o tym z zainteresowaniem, bo wiedzą, do czego doprowadziła rabunkowa działalność poprzednich pokoleń. Czy to futurystyczna wizja przyszłości kolejnego filmu science fiction, czy może jednak realna potrzeba zmian? Może czas najwyższy wykorzystać zdobytą przez naukowców wiedzę i zacząć działać?

Antropocen

Od kilkunastu lat naukowcy dyskutują o antropocenie. Czym właściwie jest owy antropocen? Nazwa podpowiada, że jest to epoka człowieka. Do dziś nie wyrażono jednogłośnie aprobaty dla momentu rozpoczęcia tego epizodu w dziejach Ziemi. Podstawą do uznania określonego odcinka historii Ziemi za epokę jest jednolity zapis kopalny umożliwiający opis klimatu, składu geochemicznego skał oraz fauny i flory (pod warunkiem, że jakiekolwiek formy życia zachowały się w zapisie). Może nie chcemy zaakceptować w pełni antropocenu, ponieważ będzie to dość niechlubny okres, bo to nie asteroida czy wybuchy wulkanów, a sam człowiek doprowadza do zmiany klimatu i wielkiego wymierania różnorodności biologicznej. Przykładowo w średniowiecznej Europie wylesienia przyspieszyły w XIV w. wraz z rozwojem feudalnej gospodarki, co miało konsekwencje w funkcjonowaniu ekosystemów, także tych na terenie Polski. 
Niczym detektywi przyjrzyjmy się bliżej antropocenowi. W niespełna dwa stulecia spaliliśmy znaczny zasób paliw kopalnych, które spoczywały w Ziemi przez ponad 300 milionów lat, wypuszczając do atmosfery znaczną ilość CO2. Intensywna gospodarka doprowadziła do zmian w krajobrazie, wycięto lasy, pojawiły się utwardzone drogi (znajdziemy je na całym świecie, nawet na Grenlandii czy Spitsbergenie) oraz olbrzymie murowane miasta. Wprowadziliśmy do atmosfery wiele zanieczyszczeń, najbardziej rozpoznawalnym medialnie jest mikroplastik. W przypadku potencjalnej wizyty obcych na naszej planecie w odległej przyszłości, plastik będzie z pewnością jednym z najbardziej twardych dowodów istnienia naszej cywilizacji. Mikroplastik stwierdzono na plażach w Antarktyce, w głębinach oceanów, na szczytach gór, pustyniach polarnych i niestety w powietrzu. O tym, jak zanieczyszczona jest nasza planeta, świadczą wyniki badań prowadzonych na odległych lodowcach, które wydają się dziewicze i stanowią doskonałe markery badania zmian w środowisku. Jeśli na lodowcach znajdujemy metale ciężkie, sztuczne radioizotopy (np. cez, pluton), pestycydy, mikroplastik, geny oporności na antybiotyki kliniczne, czarny węgiel czy nawet śmieci i złom z okresu wojny, pozostaje jedynie refleksja, ile zanieczyszczeń znajduje się wokół nas, w miejscach naszego zamieszkania? 
Niestety, działalność człowieka negatywnie dotyka także naszych ziemskich współlokatorów, czyli inne organizmy żywe. W literaturze naukowej od długiego czasu pojawia się termin „defaunacja”, który mówi o eliminowaniu poszczególnych gatunków przez człowieka – na pierwszy rzut oka są to kręgowce, ale nie tylko. Fragmentacja siedlisk, wycinka lasów i sztuczne zmiany ekosystemów wodnych doprowadzają wręcz do zagłady najbardziej licznych organizmów, czyli tych niewidzialnych gołym okiem mikroskopijnych roślin czy zwierząt. Nie na darmo obecny czas nazywa się „szóstym wielkim wymieraniem”. Gospodarcza działalność człowieka doprowadziła do istotnego wzrostu ilości gazów cieplarnianych do atmosfery – są to CO2, N2O i CH4. Podgrzana atmosfera wpływa na częste zakwity wód, fale ciepła, topnienie pokryw lodowych, wysychanie torfowisk i topnienie wieloletniej zmarzliny. 

Światełko dla Wielkopolski i nie tylko, czyli Zespół do spraw Zrównoważonego Rozwoju na UAM

Co możemy zrobić, żeby ratować jakość powietrza, wody i bioróżnorodność? Przede wszystkim edukować i badać. Odpowiedzią na kryzys klimatyczny i ekologiczny będące efektem ekonomicznej działalności człowieka powinno być wspólne działanie w celu przezwyciężenia problemu, który szybko przybiera na sile w ostatnich dekadach. Globalne ocieplenie i szóste masowe wymieranie gatunków mają wpływ na życie człowieka i ekosystemy. Ziemia powoli staje się cora...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy