Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

2 września 2021

NR 46 (Wrzesień 2021)

A gdyby tak posadzić drzewo…

0 50

Przed pojawieniem się człowieka na naszej planecie rosło aż 6 bilionów drzew. Szacuje się, że powierzchnia lasów musiała wynosić około 6 miliardów hektarów. Ocenia się, że obecnie jest o połowę mniej drzew – 3,1 biliona – co daje 422 drzewa na osobę. Droga Mleczna mająca średnicę 100 000 lat świetlnych zawiera od 100 do 400 miliardów gwiazd i prawdopodobnie co najmniej tyle samo planet. Drzew na Ziemi jest więc więcej niż gwiazd na Drodze Mlecznej. Mimo znacznej utraty drzew to wciąż imponująca liczba!

Sadzenie drzewa jest ko­­rzystne z wielu powodów. Pojedyncze dojrzałe drzewo może pochłaniać CO2 w tempie 21,6 kg/rok i uwalniać do atmosfery tyle tlenu, że wystarczyłoby go dla dwóch ludzi. Drzewa poprawiają jakość naszego powietrza poprzez filtrowanie szkodliwych pyłów i zanieczyszczeń. Drzewa są szczególnie skuteczne w usuwaniu cząstek stałych (PM). PM jest ważnym składnikiem atmosfery. Źródłem PM mogą być źródła naturalne lub wytworzone przez człowieka. Istnieje wiele naturalnych źródeł, które wprowadzają miliony ton PM do atmosfery, ale cząstki te emitowane są również z pojazdów i fabryk spalających paliwa kopalne, a także z placów budowy. Węgiel organiczny (OC) i czarny węgiel (BC) stanowią 50%–70% całkowitej emisji PM. PM występuje w postaci maleńkich cząsteczek organicznych substancji chemicznych, kwasów, metali i pyłu, które nieświadomie wdychamy. Największe z tych cząsteczek mierzą do 10 mikrometrów średnicy, co stanowi około jednej piątej szerokości ludzkiego włosa, ale są też mniejsze zanieczyszczenia, np. nanocząsteczkowe. Drzewa zacieniają powierzchnię i obniżają temperaturę w miastach (zmniejszając efekt miejskiej wyspy ciepła), co zmniejsza zapotrzebowanie na klimatyzacje i ogranicza związaną z nią emisję gazów cieplarnianych. Od drzew uzależnionych jest wiele gatunków dzikich zwierząt – ptaków, ssaków i owadów, ale także roślin – mchów i porostów. Drzewa zmniejszają również ilość spływu wód burzowych, co ogranicza erozję i zanieczyszczenia w naszych drogach wodnych oraz może zmniejszyć skutki powodzi. Drzewa przynoszą spokój i redukują stres, sprzyjają również naszej fizycznej aktywności. 
 

POLECAMY

Fot. 1. Pożar buszu (Australia)

 

Fot. 2. Pożary lasów w Amazonii (Południowa Ameryka)


W kontekście tych wszystkich zalet czy przytłaczająca liczba drzew na Ziemi powinna nastrajać nas pozytywnie? Niestety nie. Jest nas prawie 8 miliardów (7,871,831,536 – dane z dnia 11 czerwca, 2021; zob. https://www.worldometers.info/world-population/) i liczba osób na Ziemi rośnie wykładniczo. Nie tylko jest nas coraz więcej, ale też jesteśmy gatunkiem nienasyconym, jeśli chodzi o żywność, ubrania, samochody, domy i inne dobra. Badania przeprowadzone przez Center for Global Development wskazują, że do 2050 r. świat straci około 1 miliona mil kwadratowych drzew w wyniku wylesiania (1 mila = 1,61 km). Do 2050 r. kraje o średniej i małej gospodarce mogą mieć tylko 1% powierzchni lasów, a liczba drzew na świecie może zmniejszyć się do 2 bilionów (https://localtreeestimates.com/how-many-trees-are-in-the-world/#How_Many_Trees_Were_There_In_The_World_Before_Humans).
Naukowcy przewidują wzrost średniej globalnej temperatury o 2,4 do 6,4°C (IPCC 2007) oraz znaczące zmiany w cyklu hydrologicznym do końca tego stulecia. W kontekście tych zmian wiele drzew będzie poważnie zagrożonych, a stopień tego zagrożenia będzie zależał od scenariuszy migracji oraz od scenariuszy zmian klimatycznych. Przewiduje się, że nastąpią znaczne zmiany w zasięgach wielu drzew (od 330 do 700 km przesuną się one na północ do końca tego stulecia). Wśród 25 amerykańskich drzew, których zasięgi przesuną się najdalej, czoło listy zajmują Alnus rhombifolia, Tilia americana, Salix nigra oraz Acer saccharum. Trzeba jednak pamiętać, że na obszarach północnych warunki mogą okazać się nieodpowiednie dla przybyszy, szczególnie jeśli chodzi o jakość gleb, może to prowadzić do zmniejszenia potencjalnych zasięgów o połowę. W skrajnych przypadkach przewiduje się, że siedliska klimatyczne 17 gatunków amerykańskich drzew będą mniejsze o 80% (McKenney et al. 2007). Oczywiście zmiany te nie dotyczą tylko amerykańskich drzew. Na przykład podobna sytuacja jest w Chinach, gdzie żyje 18,47% światowej populacji ludzkiej. Przy założeniu braku migracji drzew około 41–76% drzew będzie narażonych lub krytycznie zagrożonych do 2070 r. Skutki przyszłych zmian klimatycznych są nieco mniej poważne, jeśli przyjmiemy powszechną migrację drzew (18–32%) uzależnioną jednak od współczynnika dyspersji i występowania barier geograficznych (Li et al. 2020). Migracja gatunków odgrywa więc ważną rolę w określaniu poziomu ich zagrożenia. 
Modele zmian klimatycznych przewidują znaczny wzrost częstotliwości, czasu trwania i dotkliwości susz na znacznych obszarach Ziemi (Stocker 2014). Gatunki drzew reagują różnie na suszę. Na przykład gatunki Pinaceae (nagozalążkowe) wykazują tendencję do silniejszych i dłuższych spadków wzrostu po suszy (wolniejsza regeneracja) niż gatunki Fagaceae (okrytozalążkowe) (Gazol et al. 2017). Częste i dotkliwe susze związane z anomaliami klimatycznymi na szeroka skalę są również odpowiedzialne za wiele pożarów o dużym nasileniu (Gedalof, Peterson, and Mantua 2005). 
Pożary wpływają na obieg pierwiastków i regulują gęstość i skład młodych drzew, a także kreują określony krajobraz. Drzewa radzą sobie z pożarami, ale nie wówczas, gdy są zbyt częste lub zbyt rzadkie. Zbyt intensywne pożary powodują wzrost śmiertelności drzew i zagrażają bankowi nasion w glebie. Dla ochrony gatunków roślin odpowiednia częstotliwość pożarów różni się znacznie w zależności od ekosystemu (Noss et al. 2006). W tym kontekście szczególnie ważny jest pewien przewidywalny „harmonogram” pożarów dla biomów z warstwa trawiastą i piętrem drzew (sawanny i trawiaste lasy). W ­Australii borykającej się w ostatnich latach z gigantycznymi pożarami buszu (26 milionów akrów uległo spaleniu we wschodniej Australii) (fot. 1) zagrożone są stare lasy jesionu górskiego i pokrewnego gatunku, jesionu wyniosłego, które są mniej tolerancyjne na intensywne pożary. Również rozległe pożary, które wystąpiły w latach 2003–2009 w Wiktorii, w tym pożary „Czarnej soboty” oraz duże pożary na Tasmanii w 2016 r. spowodowały niezwykle wysoką śmiertelność dominujących drzew z rodzaju Eucalyptus i spowodowały, że drzewostany charakteryzują się obecnie równą strukturą wiekową (Prior, Williamson i Bowman 2016). Podobnie powszechne są pożary w środkowej Kanadzie (zarówno wzniecane przez człowieka, jak i naturalne), na zachód od Wielkich Jezior i na wschód od Gór Skalistych, gdzie pas o wysokiej częstotliwości pożarów rozciąga się od subarktycznych lasów Deh Cho (Dolina Mackenzie) do bardziej suchego południowego leśno-trawiastego pasa przejściowego (Boulanger, Gauthier i Burton 2014). Wzrost intensywności i częstości tych pożarów spowoduje, że rozmiary naturalnych obszarów trawiastych wzrosną, ponieważ młode lasy są niszczone przez ogień (Whitman i in. 2019). Ciekawe też, że polityka stałego tłumienia pożarów w pobliżu siedzib ludzkich spowodowała, że zwiększyło się ryzyko wystąpienia „dzikich” pożarów na styku obszarów naturalnych i miejskich w borealnej Kanadzie (Parisien i in. 2020). W Europie szczególnie w krajach śródziemnomorskich również wzrosła intensywność i częstość pożarów. W samym roku 2020 na skutek pożarów uległo zniszczeniu 0,5 mln ha lasów (De Rigo i in. 2017). 
 

Fot. 3. Mediolan we Włoszech, Wertykalny las (na dwóch wieżowcach posadzono 900 drzew)


Według danych brazylijskiego Narodowego Instytutu Badań Kosmicznych (INPE) około 76 000 pożarów płonęło w brazylijskiej Amazonii podczas ostatniego oficjalnego liczenia, co stanowi wzrost o ponad 80 procent w porównaniu z tym samym okresem w zeszłym roku (fot. 2). Pożary te wynikały głównie z wylesiania, choć niewątpliwie zmiany klimatyczne nasiliły to zjawisko (szczególnie ­zmniejszenie opadów) (Barlow i Peres 2008). Pożary wybuchają w miejscach przewidzianych pod uprawę, gdzie ludzie wycinają lasy pierwotne i pozostawiają drzewa do wyschnięcia. Następnie ogień jest wykorzystywany do przygotowania terenu pod rolnictwo. Po drugie pożary występują na obszarach, które zostały wcześniej oczyszczone. Na przykład hodowcy bydła używają ognia, aby pozbyć się chwastów z pastwisk. Te pożary często przenoszą się na pierwotne lasy (Barlow i in. 2020). Temu barbarzyńskiemu procederowi sprzyja obecna administracja Brazylii pod wodzą nowo wybranego prezydenta Jair Bolsonaro, który zobowiązał się do zwiększenia działalności rolniczej w Amazonii i ułatwienia rozwoju regionu (https://www.nationalgeographic.com/environment/article/amazon-fires-cause-deforestation-graphic-map). Teraz naukowcy twierdzą, że sytuacja może się pogorszyć, ponieważ wiele drzew, które jeszcze żyją po pożarze, na przykład drzewo żelazne czy drzewa z rodzaju Swietenia (mahoniowiec), umrze w ciągu najbliższych lat, a las tropikalny może potrzebować tysięcy lat, aby odzyskać swoją obecną zdolność do magazynowania węgla (https://www.scientificamerican.com/article/why-amazon-trees-are-especially-vulnerable-to-this-years-fires). Dzieje się tak dlatego, że drzewa te w toku ewolucji nie wykształciły mechanizmów obronnych przed pożarami, a ich kora jest czasami tak cienka jak papier. 
Co możemy zrobić, aby ograniczyć zmniejszanie się liczby drzew na świecie? Optymistyczne jest to, że obecnie mamy więcej drzew niż 100 lat temu. Na przykład zieleń w różnej formie coraz częściej powraca do nowoczesnych krajobrazów miejskich. Miasta prześcigają się w planach i ich realizacji, jeśli chodzi o sadzenie drzew i tworzenie nowych terenów zielonych. Paryż na przykład planuje sadzenie drzew i tworzenie ogrodów wzdłuż czterech historycznych miejsc w celu poprawy jakości powietrza i przeciwdziałania zmianom klimatu. Burmistrz Paryża Anne Hidalgo ogłosiła plan sadzenia „miejskiego lasu” na Place de l’Hotel de Ville, Gare de Lyon, Palais Garnier i ścieżce wzdłuż brzegów Sekwany. W Mediolanie we Włoszech można zobaczyć dwa wieżowce, na których posadzono 900 drzew (Bosco Verticale, Wertykalny Las, fot. 3). Rząd Wielkiej Brytanii zobowiązał się do zwiększenia wskaźnika sadzenia drzew w całej Wielkiej Brytanii do 30 000 hektarów rocznie do końca działania obecnego Parlamentu (The England Trees Action Plan 2021–2024, May, 2021). Vancouver (Kanada, BC) postawiło sobie za cel posadzić 150 000 drzew od 2010 do 2020 r. (Greenest City 2020 Action Plan (GCAP), (Macdonald 2020, fot. 4). Również w Stanach Zjednoczonych realizowane są plany nowych nasadzeń w miastach: Na przykład Da...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy