Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

15 czerwca 2018

NR 27 (Maj 2018)

Różnorodność organizmów

0 115

Żyjemy w czasach wymierania gatunków – większego niż kiedykolwiek. Wymieranie zachodziło zawsze, ale w dawnych epokach geologicznych przeciętnie ubywał 1 gatunek rocznie, choć co kilkadziesiąt milionów lat zdarzały się okresy katastrof i masowej zagłady. Obecnie ubywa co roku kilkanaście tysięcy gatunków, tyle, co w poprzednich erach podczas kataklizmów.

Dzieje się to przede wszystkim na skutek gospodarki człowieka, która prowadzi do zaniku wielu siedlisk (torfowiska, bagna, lasy tro­­pikalne), skażeń środowiska (wzrost zawartości CO2 w atmosferze, kwaśne deszcze), intensywnej gospodarki rolnej (duże dawki nawożenia mineralnego, ciężki sprzęt rolniczy), inwazji obcych gatunków, nadmiernej eksploatacji gatunków użytkowych. Jeżeli ten proces nie zostanie zahamowany, może wyginąć 1/4, a nawet połowa gatunków.

Co ciekawe, ubożenie następuje nie tylko na terenach uprawnych, ale też w parkach narodowych. Na łąkach świeżych w Ojcowskim Parku Narodowym notowano dawniej średnio 50 gatunków roślin na 100 m2, a obecnie 33 gatunki. Na łąkach mieczykowo-mietlicowych w Tatrach dawniej 38–63 gatunków, obecnie 17–44. Podobne ubożenie następuje w świecie fauny.

Bogactwo roślin zwiększa się wraz ze wzrostem pH i zasobnością środowiska w składniki pokarmowe. Polska ma stosunkowo bogatą florę i faunę w porównaniu z wieloma innymi krajami Europy (Andrzejewski, Weigle 1991). Jednak tę sytuację pogarszają zmiany zachodzące w gospodarce rolnej i leśnej. 

Według Polskiego Studium Różnorodności Biologicznej (Andrzejewski, Weigle 1991) jednym z kilku ważnych zagrożeń różnorodności na terenach rolnych jest intensyfikacja uprawy, powiększanie obszaru pól i monokultur. Zachodzi równocześnie pozbywanie się urozmaiceń krajobrazu, a więc miedz, zadrzewień śródpolnych i pojedynczych drzew.

Ważne są też zmiany zachodzące w zlewni – zakłócenie stosunków wodnych, obniżanie się poziomu wód gruntowych, zanik siedlisk podmokłych, oczek wodnych wśród pól i związanych z nimi zespołów roślin i zwierząt. Zanikają całe zespoły gatunków charakterystyczne dla likwidowanych biotopów.

Bardzo ciekawe, że równocześnie różnorodność organizmów glebowych jest ogromna, w porównaniu z piętrami nadziemnymi, zwłaszcza mikroświata – bakterii i grzybów. Utarło się powiedzenie, że gleba to las tropikalny dla ubogich. Oceny przeprowadzone w borach Norwegii, a więc na terenie nie najbogatszym w gatunki, wykazały występowanie 20 000–40 000 gatunków bakterii w każdym gramie gleby i blisko 1000 gatunków bezkręgowców na każdym metrze kwadratowym. 

Różnorodność fauny glebowej i mikro­organizmów jest znacznie mniejsza na polach uprawnych niż w lasach czy łąkach. Liczba taksonów mikroorganizmów na polu była ponad czterokrotnie mniejsza niż na nieużytkowanej łące i to niezależnie od tego, czy była to uprawa systemem konwencjonalnym czy typu biodynamicznego. Ubywają przede wszystkim gatunki wrażliwe na zachodzące na uprawach częste zmiany warunków, a więc gatunki o długich cyklach rozwojowych, wyspecjalizowane pokarmowo, o małej zdolności do przemieszczania się. 

 Intensyfikacja rolnictwa polega między innymi na stosowaniu coraz cięższego sprzętu rolniczego i na zwiększającej się chemizacji, a więc intensywnym nawożeniu mineralnym i stosowaniu środków ochrony roślin. Powoduje to zanik zespołów chwastów. Na łąkach nawożonych obserwuje się ujednolicenie runi, dominację traw azotolubnych, często też zmniejszanie się zawartości materii organicznej gleby. Innym niekorzystnym czynnikiem jest powiększający się obszar rozproszonej zabudowy i zagęszczająca się sieć dróg. Bardzo niekorzystne dla środowiska, zwłaszcza dla urozmaicenia krajobrazu i jakości gleby, jest też zanik pasterstwa, przejście na hodowlę zwierząt w wielkich fermach.

Przeciwdziałać tym niekorzystnym tendencjom, przynajmniej w pewnym stopniu, można przez zmniejszenie dawek nawożenia mineralnego, rozwój rolnictwa ekologicznego, zachowanie mozaikowej struktury pól, niepowiększanie ich obszaru, urozmaicenie krajobrazu polnego przez fragmenty trwałych ekosystemów – takich jak łąki, pojedyncze drzewa, wyspy leśne. Bardzo ważne jest stosowanie płodozmianu, najlepiej uwzględniającego rośliny motylkowate, siew międzyplonów, używanych na zielony nawóz, sprzyja to zwiększeniu zawartości próchnicy w glebie. 

Zwraca się też uwagę na zły stan lasów. Podstawową wadą jest niedopasowanie składu drzewostanów ubogich gatunkowo, ale o dużej produktywności (hodowla szybko rosnących gatunków drzew) i forowanie lasów iglastych (aż 58% wszystkich drzew to sosna). Taki skład drzewostanu służy zwiększeniu pozyskiwania drewna. Aż 70% lasów ma uproszczoną strukturę. Ponadto stosowanie zrębni zupełnych ujednolica wiek lasu.

Ogromnym problemem jest zaśmiecanie. Wobec zachodzących zmian w la­­sach, podobnie jak w środowiskach upraw­nych wymierają lub ustępują przede wszystkim gatunki wyspecjalizowane, a ich miejsce zajmują gatunki eurytopowe (mogą żyć w różnych środowiskach). W poszczególnych lasach stwierdza się przeciętnie występowanie 27 gatun­-
ków roślin, w tym 7 to drzewa, 16 – rośliny zielne, 4 – mszaki i porosty.

Można przeciwdziałać zmniejszaniu się różnorodności lasu, m.in. przez przebudowę drzewostanów, dosadzanie podszytu, który zwiększa ilość ściółki i osłania glebę, wpływa korzystnie na zawartość materii organicznej gleby. Różnorodności sprzyja także pozostawianie starych drzew. Powinno się pozostawiać także martwe drewno, aby zapewnić istnienie korzystającym z niego roślinom, zwierzętom, grzybom. Na zrębach powinny po...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy