Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pomysł na lekcję

29 marca 2019

NR 32 (Marzec 2019)

W trosce o przyszłość ziemi i ludzi

0 152

Niepokojące zmiany zachodzące na naszej planecie są skutkiem ubocznym postępu cywilizacyjnego. Postępu, który ma dwie strony: ułatwia ludziom życie, ale jednocześnie z ogromną siłą niszczy to, co najcenniejsze, czyli zdrowie, bezpieczeństwo i równowagę w przyrodzie.

Już dziś widzimy, jak wielką cenę musimy płacić za skażenie wody, powietrza, gleby, niekontrolowaną emisję dwutlenku węgla do atmosfery. To niestety ostateczny moment, aby coś z tym zrobić, by wykorzystać ludzką inteligencję nie tylko do ułatwiania sobie życia, ale przede wszystkim… do jego zachowania. 
Podobno największą szansę na uratowanie Ziemi przed zagładą mają dzieci. Jednak aby tak się stało, trzeba w nie odpowiednio zainwestować, promując właściwe postawy, ponadczasowe wartości, ucząc, że nawet najskromniejsze codzienne działania sumują się, stanowiąc jedno wielkie przedsięwzięcie, jakim jest ochrona życia na Ziemi.
Zamieszczone w tym artykule propozycje zajęć z uczniami mają na celu uświadomienie im niektórych problemów, z jakimi boryka się nasza planeta, oraz ustalenie prostych działań prowadzących do ratowania Ziemi i żyjących na niej ludzi.


Ocieplenie klimatu – to dobrze czy źle?

Na to pytanie niektóre dzieci odpowiedzą, że dobrze, bo przecież ludzie i zwierzęta ogólnie nie lubią chłodu, wolą ciepłe, słoneczne dni. Z pewnością pojawią się i takie wypowiedzi, które zwrócą uwagę na negatywne skutki ocieplenia klimatu. Gdzie leży prawda? W tym przypadku na pewno nie pośrodku! Oto prosty eksperyment, który unaoczni groźne dla Ziemi i ludzi oblicze efektu cieplarnianego.

Należy przygotować:

  • dość szerokie szklane naczynie,
  • kilka kamieni – w tym jeden z „czapą lodową” (w tym celu wcześn iej należy zamrozić wodę w foliowej torebce),
  • naczynie z wodą.

Należy umieścić kamienie w misce. Kamień z czapą lodową umownie będzie symbolizował Antarktydę, zaś pozostałe kamienie utworzą wyspy. Trzeba wlać do miski tyle wody, aby wszystkie kamienie wystawały ponad jej lustro. Całość odstawić w ciepłe miejsce na kilka godzin.

Co się okaże? Gdy czapa lodowa na umownej Antarktydzie roztopi się, poziom wody w naczyniu podniesie się i „wyspy” znajdą się pod wodą. Można powiedzieć, że nastąpi katastrofa.

Jaki to ma związek z rzeczywistością? Gdy ludzie swoimi nierozsądnymi działaniami doprowadzą do dalszego ocieplenia klimatu, nastąpi prawdziwa katastrofa – lodowce pokrywające Antarktydę stopią się i wskutek tego poziom wody w morzach i oceanach podniesie się nawet o kilka metrów! Część wysp i wybrzeża kontynentów znajdą się pod wodą. Klimatolodzy ostrzegają, że może się to zdarzyć za około 100 lat, czyli bardzo szybko. Poza tym ocieplenie klimatu niesie ze sobą inne groźne skutki: częste fale upałów, susze, powodzie, wichury, huragany – które można obejrzeć m.in. na YouTube w filmie „Tajemnice skryte pod lodem”.

Wniosek: Ocieplenie klimatu niesie ze sobą fatalne skutki dla Ziemi i ludzi.
Czy dzieci mogą zapobiegać ociepleniu klimatu? Oczywiście, że mogą, np. oszczędzając energię elektryczną, chodząc do szkoły w miarę możliwości pieszo lub jeżdżąc rowerem lub środkami komunikacji miejskiej, szanując ubrania (wówczas nie trzeba ich prać, suszyć i prasować po jednorazowym użyciu).

Na czym polega efekt cieplarniany?

Ziemię otacza warstwa niewidocznych gazów, które spełniają bardzo ważną rolę: działają jak szyby w prawidłowo zbudowanej cieplarni – i tym samym zatrzymują większość docierającego do Ziemi ciepła. Dzięki tej gazowej powłoce możliwe jest życie na Ziemi, ponieważ zapobiega ona drastycznym wahaniom temperatury i nie dopuszcza do tego, aby w dzień było np. +100ºC, a w nocy –100ºC. Część ciepła pozostaje więc na Ziemi, a część wraca z powrotem do atmosfery. Jeśli jednak powłoka gazowa staje się zbyt gruba (co dzieje się za sprawą nadmiernej emisji dwutlenku węgla do atmosfery wskutek różnorodnej działalności człowieka), wówczas Ziemia przegrzewa się, gdyż nadmiar ciepła nie rozchodzi się w przestrzeni kosmicznej. Wszystko, co żyje na Ziemi, znajduje się jakby pod szczelnym szklanym dachem – i to jest właśnie efekt cieplarniany. O tym, jak źle wpływa on na procesy życiowe, uczniowie przekonają się po przeprowadzeniu następującego eksperymentu.

Należy przygotować:

  • cienki szklany klosz (można go zastąpić tubą wykonaną z cienkie j, przezroczystej folii),
  • duży słój z grubego szkła,
  • 2 rośliny w doniczkach, np. fiołki,
  • wodę do podlewania roślin.

Obie rośliny należy ustawić na nasłonecznionym parapecie. Jedną przykryć słojem (słój umownie oznacza pogrubioną warstwę gazów cieplarnianych), a drugą – cienkim szklanym kloszem z otworem u góry (klosz umownie oznacza bezpieczną ilość gazów cieplarnianych). Następnie trzeba podlewać obie rośliny jednakową ilością wody i obserwować przez ok. 2 tygodnie, co się będzie z nimi działo.

Co się okaże? Roślina przykryta cienkim szklanym kloszem z otworem umożliwiającym wymianę powietrza będzie wyglądała zdrowo, jej liście będą mięsiste i lekko skierowane ku górze. Zaś kwiat przykryty słojem z grubego szkła będzie miał zwiędnięte, zwisające liście. Roślina będzie wyglądała tak, jak by została polana gorącą wodą lub „ugotowana”.
W czym tkwi przyczyna różnic w wyglądzie obu roślin? Brak wentylacji powietrza i tym samym brak odpływu nadmiaru ciepła w przypadku fiołka przykrytego słojem spowodował nadmierne przegrzanie rośliny i związane z tym drastyczne zmiany w liściach, a z czasem – śmierć rośliny.
Na tym polega efekt cieplarniany, który zagraża życiu na Ziemi. Fiołek mający możliwość odpływu nadmiaru ciepła nie był narażony na efekt cieplarniany. Wyglądał okazale, gdyż rósł w warunkach sprzyjających procesom życiowym.

Pogłębiamy naszą wiedzę i świadomość

Zdajemy sobie sprawę z tego, że głównym „sprawcą” ocieplenia klimatu, czyli efektu cieplarnianego, jest dwutlenek węgla (a dokładniej – nadmierna ilość tego gazu w atmosferze), a mimo to często przyczyniamy się do jego niekontrolowanej emisji. Naukowcy biją z tego powodu na alarm. Istnieją już nawet strony internetowe, na których podany jest sposób obliczania ilości dwutlenku węgla wytwarzanego przez jedną osobę, rodzinę czy zakład pracy. Jest to tak zwany ślad węglowy.

Jeśli emisja dwutlenku węgla do atmosfery nadal będzie tak wysoka jak dziś, jeśli dobrowolnie nie zmniejszymy śladu węglowego, to być może niedługo będziemy musieli ponosić opłaty za przekroczenie ustalonych norm… Jednak nawet bardzo wysokie kary pieniężne nie rozwiążą problemu…
Dlaczego nie należy „chować śmieci pod dywan”? Eksperyment można zacząć od dosłownego schowania śmieci pod dywan i spytania dzieci: „Czy schowanie śmieci oznacza ich posprzątanie?”. Po wypowiedziach na ten temat odkrywcy powinni sformułować wniosek: Śmieci można skryć przed wzrokiem, ale taki sposób sprzątania nie rozwiązuje problemu, gdyż śmieci pozostają.

Następnie uczniowie przystępują do eksperymentu mającego na celu wyjaśnienie, dlaczego śmieci nie należy zakopywać w ziemi, lecz segregować i składać w specjalnie do tego przezna czonych miejscach.
Należy przygotować:

  • skrzynkę z ziemią,
  • dowolne owoce z cienką skórką,
  • łopatkę,
  • nóż,
  • plastikową butelkę.

Pokrojone owoce i butelkę należy zakopać w skrzynce z ziemią, a następnie co 2 tygodnie odkopywać je w celu sprawdzenia,...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy