Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

4 listopada 2020

NR 41 (Listopad 2020)

Zbrodnie na dzikiej przyrodzie – kłusownictwo i handel

15

Kłusownictwo i nielegalny handel dzikimi zwierzętami są głównymi przyczynami wyginięcia wielu gatunków w ich naturalnym środowisku lub znacznego zmniejszenia ich populacji. Żywe zwierzęta są trzymane jako zwierzęta domowe lub jako zwierzęta w prywatnych kolekcjach, ich mięso jest uznawane za luksusowe, skóry oraz czaszki są używane do dekoracji, a ich zęby i pazury są wykorzystywane do produkcji biżuterii, z kolei kości oraz inne części są stosowane w medycynie tradycyjnej (fot. 1, 2).

Fot. 1. Typowy obrazek z chińskiego rynku ryb i innych żywych zwierząt

 

POLECAMY

Fot. 2. Dzika europejska sowa długouszna (Asio otus) zabita strzałami z karabinu


Kłusownictwo to pozyskiwanie gatunków, których chwytanie jest prawnie zabronione lub które występują na obszarach chronionych. Kłusownictwo dotyczy również zwierząt, które odławiane są, gdy nie mają wymaganego wieku lub rozmiaru. Zwykle kłusownicy korzystają z nielegalnej broni lub przywabiają zwierzęta w pułapki za pomocą pożywienia. Pozyskane w wyniku kłusownictwa zwierzęta są jedzone, służą jako atrakcja turystyczna, używane są do rozmaitych praktyk kulturowych lub po prostu zabijane dla sportu i rekreacji (fot. 3, 4). Wiele z nich ginie też z powodu konfliktów z interesami człowieka, takich jak rywalizacja o dziką zwierzynę lub zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi (Treves i Karanth 2003). 
 

Fot. 3. Zwierzęta pozbawiane są wolności, służąc m.in. jako atrakcja turystyczna

 

Fot. 4. Kłusownicy pozyskują rogi, kopyta, skóry zwierząt futerkowych


Prawie wszystkie duże gatunki mięsożerne przetrwały długą historię prześladowań ze strony człowieka, ale zostały wyeliminowane ze znacznej części swoich historycznych zasięgów (Woodroffe i Ginsberg 1998). Zwierzęta te szczególnie cierpią z powodu kłusownictwa, ponieważ zwykle osobniki w takich populacjach występują w niewielkim zagęszczeniu, a populacje charakteryzują się powolnym tempem wzrostu liczebności. Na przykład w dolinie Zambezi w Zimbabwe patrole strażników tylko w latach 2000–2017 odkryły 201 okaleczonych przez kłusowników ciał słoni (Kuiper i in. 2020). Lemieux & Clarke (2009) zbadali, czy międzynarodowy zakaz handlu kością słoniową wprowadzony w 1989 r. zdołał zakłócić ten nielegalny rynek. Okazało się, że gdy totalna populacja słoni w Afryce wzrosła po wprowadzeniu zakazu, w niektórych krajach ich populacja nadal malała. Wynikało to w dużej mierze z ciągłej obecności nielegalnych krajowych rynków kości słoniowej (Clarke i Rolf 2013). 

Afrykański czarny nosorożec Diceros bicornis longipes uznany został za wymarły przez Unię Międzynarodową na rzecz ochrony przyrody (IUCN) w 2011 r. Inne populacje nosorożców w Afryce są również zagrożone wyginięciem na skutek kłusownictwa. W niektórych rejonach co 13 godzin zabija się jedno zwierzę dla jego rogu. Róg nosorożca wykorzystywany jest do produkcji rękojeści do sztyletów w Jemenie oraz w chińskiej medycynie tradycyjnej. Cena rogu nosorożca poszybowała w górę od około 4700 dol. za kilogram w 1993 r. do około 65 000 dol. za kilogram w 2012 r. Róg nosorożca jest teraz wart więcej na jednostkę wagi niż złoto, diamenty czy kokaina. Aby go zdobyć, kłusownicy stosują wyrafinowane metody, między innymi helikoptery oraz lotki służące unieruchomieniu zwierząt. Niesłabnący popyt na rogi nosorożców może być zaspokojony poprzez nielegalny handel (od roku 1977 obowiązuje zakaz legalnego handlu rogami nosorożca). Rodzi to konieczność przesuwania dużych środków finansowych na ochronę tych zwierząt z użyciem oddziałów wojskowych, co powoduje, że inne działania na rzecz ochrony dzikiej przyrody mają ograniczone finansowanie. Ponadto, aby nie doprowadzić do całkowitego wyginięcia pozostałych gatunków nosorożców ze względu na ogromny popyt na rogi tych zwierząt, wprowadzono legalny handel oparty na humanitarne zebranych rogach od żywych białych nosorożców. Taka operacja jest tania, a róg zbudowany w całości z keratyny po pewnym czasie odrasta (Biggs i in. 2013). Czasowo okalecza się więc zwierzęta, aby zaspokoić wciąż rosnące ludzkie pragnienia. Zdecydowano się jednak na te działania, bo zmniejszają one presję ze strony kłusowników. 

Wpływ kłusownictwa na wielkość populacji dużych charyzmatycznych zwierząt jest znaczny, chociaż trudny do udokumentowania. Najbardziej wiarygodną metodą ilościowego określenia przyczyn śmiertelności w populacjach dużych dzikich ssaków jest obserwacja ich losów w czasie za pomocą transmiterów radiowych. Utrata sygnału radiowego na skutek zniszczenia transmitera przez kłusownika może służyć do oceny śmiertelności zwierząt spowodowanej tym procederem (Goodrich i in. 2008). Na przykład w chronionej populacji wilków w północno-środkowej części Minnesoty założono, że znaczna część utraconych kontaktów radiowych jest spowodowana nielegalnym zabijaniem tych zwierząt. Szacuje się, że stanowi ona 70% całkowitego wskaźnika śmiertelności. Z kolei w nowo odnalezionej populacji wilków w północnych Górach Skalistych (północno-zachodnia część Stanach Zjednoczonych), potwierdzono, że co najmniej 87 (24%) z 363 martwych zwierząt zostało zabitych nielegalnie. Podobnie w trzech populacjach rysia skandynawskiego wykazano, na podstawie utraty kontaktów radiowych, że od 32 do 74% całkowitej śmiertelności tych osobników spowodowane było kłusownictwem. Stwierdzono, że gdyby nie kłusownictwo, wielkość skandynawskiej populacji wilka badanej w 2009 r. byłaby prawdopodobnie trzy do czterech razy większa od wielkości obserwowanej, biorąc pod uwagę, że ani odpowiednie siedlisko, ani liczba potencjalnych ofiar nie są czynnikami ograniczającymi (Liberg i in. 2012). 

Handel dzikimi zwierzętami to intratny biznes. Szacuje się, że nielegalny handel dzikimi zwierzętami (z wyłączeniem polowań na mięso na małą skalę na własne potrzeby) jest wart 20 miliardów dolarów na świecie (Moore i in. 2018). Na przykład skóry dzikich kotów są jawnie dostępne w wielu krajach w rażącym braku poszanowania dla ich ustawodawstwa. Jeszcze w latach 90. i na początku roku 2000 fragmenty ciała tygrysów były dostępne w sprzedaży w sklepach na całej Sumatrze, chociaż ostatnio ten przerażający proceder staje się coraz rzadszy. Tym niemniej tygrysy w dalszym ciągu zabijane są z dwóch powodów: aby sprzedać części ich ciał, zaspokajając popyt chińskiej medycyny tradycyjnej, lub w odwecie za zabicie lub okaleczenie żywego inwentarza lokalnych mieszkańców (Clarke i Rolf 2013). Równie duża liczba gatunków dzikich kotów (gepardów, serwali, lwów) jest przedmiotem intensywnego handlu. Na przykład w Maroku i w Algerii można znaleźć skóry lampartów, lwów i serwali na wielu rynkach w całym kraju, pomimo nowych przepisów wprowadzonych w 2015 r. zakazujących tego typu handlu (Bergin i Nijman 2016). Skóry lampartów służą do dekoracji oraz uznawane są za antidotum na dolegliwości reumatyczne (Nijman i in. 2019). Kot lampart (Prionailurus javanensis) jest również często wystawiany oraz sprzedawany w Indonezji, przede wszystkim online. Handel dzikimi kotami kwitnie również w Brazylii i Peru. Wiele ocelotów było przedmiotem handlu jako zwierzęta domowe; nastąpił również wzrost handlu zębów jaguara w Ameryce Południowej, co związane jest ze wzrostem popytu na części ich ciał w Azji. Jednak w odróżnieniu od rynków azjatyckich rynki w Peru i Brazylii są ukryte i brak jest bezpośredniego kontaktu pomiędzy kupującymi i sprzedającymi. Internet ułatwia ten handel, zwłaszcza w ośrodkach miejskich (Nijman i in. 2019). 
Za ten nielegalny handel zwierzętami w wielu krajach są odpowiedzialne następujące czynniki: wysoki poziom korupcji, niedbałe egzekwowanie prawa, niski poziom zaniepokojenia społecznego stanem dzikiej przyrody, brak zdecydowanych wysiłków ze strony władz zmierzających do ochrony dużych ssaków, m.in. dzikich kotów, oraz ubóstwo ekonomiczne mieszkańców. Ten ostatni czynnik ma znaczenie szczególnie w nielegalnym handlu papugami w Meksyku. Stwierdzono, że gatunki, na które nielegalnie polowano, nie zaliczały się do gatunków rzadkich i cennych, lecz do gatunków licznych i szeroko dostępnych. To sugeruje, że w przypadku kłusownictwa na papugi w tym kraju nie mamy do czynienia ze zorganizowaną przestępczością, jak poprzednio uważano, ale tego typu działania były podejmowane przez biedną tubylczą ludność, która uzupełniała w ten sposób swoje skromne dochody, sprzedając pozyskane ptaki na miejscowych legalnych lub nielegalnych rynkach (Clarke i Rolf 2013). 

Papugi są znane jako jeden z najbardziej zagrożonych gatunków ptaków na świecie; około 36% z 330 gatunków papug na świecie jest zagrożonych wyginięciem. Gatunki neotropikalne cierpią zarówno ze względu na utratę siedlisk, jak i kłusownictwo (Clarke i Rolf 2013). Na papugi polowano co najmniej od Imperium Azteków i przez wieki nie wzbudzało to obaw o ich los. Jednak już w latach 70. i 80. ubie­­­­­­­­­­głego wieku wiele gatunków papug było zagrożonych wyginięciem na skutek masowych odłowów w celu wyeksportowania ich między innymi do Stanów Zjednoczonych. Można było kupić papugę za 5–10 dol. i traktować ją jako domową maskotkę (fot. 5). Ocenia się, że każdego roku do samych tylko Stanów Zjednoczonych eksportowano ok. 50 000 papug. Dopiero w 1992 r. zakazano importu dzikiego ptactwa, co spowodowało znaczne i natychmiastowe zmniejszenie liczby papug sprowadzanych do tego kraju. Można oczywiście rozmnażać ptaki w niewoli i w ten sposób zaspokajać rynki, ale rozmnażanie w niewoli jest sześciokrotnie droższe od pozyskiwania ich z natury (Clarke i Rolf 2013).
 

Fot. 5. Papugi – ofiary kłusowników


Gady stanowią obecnie drugą po ptakach najbogatszą w gatunki klasę kręgowców w międzynarodowym handlu zwierzętami domowymi. Gady stanowią pożywienie, są wykorzystywane w medycynie tradycyjnej, jako zwierzęta domowe oraz do rytuałów religijnych. Populacje dużych żółwi słodkowodnych, żółwi morskich i praktycznie wszystkie krokodyli zmniejszyły się na skutek nielegalnych odłowów i handlu. Aby pokazać skalę, na jaką trzebione są te populacje, wystarczy podać dwa przykłady. W 2015 r. pakistańscy urzędnicy celni zajęli przesyłkę zawierającą mięso, kości i czaszki w ilości ponad 4200 sztuk żółwi słodkowodnych, które były przemycane z portu w Karaczi do Hongkongu. Podobnie w 2017 r. 350 afgańskich żółwi (Testudo horsfieldii) zostało skonfiskowanych przez służby celne (Masroor, Khisroon, i Jablonski 2020). To tylko czubek góry lodowej. 

Spośród 10 272 obecnie uznanych gatunków gadów handel mniej niż 8% jest regulowany przez Konwencję o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożo...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy