Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki szkolnej

14 sierpnia 2018

NR 17 (Wrzesień 2016)

Zebrania z rodzicami. Jak formalne spotkania przerodzić w owocną współpracę?

0 24

Zebranie klasowe to szansa na nawiązanie współpracy, wspólne wypracowanie satysfakcjonującego rozwiązania oraz okazja do bliższego poznania rodziców swoich podopiecznych. Takie są przynajmniej założenia. Praktyka pokazuje jednak, że zebrania nierzadko przysparzają nauczycielom wielu trudności. Bo jak np. podnieść kwestię ucznia bijącego inne dzieci tak, aby nie rozpętać burzy wśród rodziców? Nie jest to łatwe, ale na szczęście istnieją pewne triki, które pomagają skuteczniej prowadzić rozmowy z grupą.

Zebrania z rodzicami to jeden ze stałych elementów komunikacyjnych w przestrzeni szkolnej. Dotyczą wielu różnych spraw, począwszy od wyboru trójek klasowych i omówienia kalendarza imprez, a skończywszy na wychowawczych problemach i rozwiązywaniu innych pojawiających się trudności. I chociaż poruszana tematyka jest naprawdę ważna, zebrania często kojarzą się rodzicowi z obowiązkiem, który trzeba wypełnić. Niejednemu nauczycielowi trudność sprawia komunikacja z grupą różniących się od siebie rodziców, szczególnie w kwestiach spornych. W efekcie na samą myśl o dyskusji na temat miejsca wycieczki klasowej duża część dydaktyków czuje zmęczona. Niektórzy radzą sobie z tym poprzez zachowanie dystansu i podejście czysto informacyjne – „przekażę fakty, spiszemy najważniejsze ustalenia i nie będę się bardziej angażować”. Jednak takie podejście często skutkuje słabszym kontaktem z rodzicami, a także niższym poczuciem satysfakcji z osiągnięć zawodowych. Niektórzy nauczyciele natomiast próbują dać z siebie maksimum, starają się porozumieć, uśmiechać, pogodzić różne interesy. W efekcie, chociaż mają poczucie, że się starali, czują się zmęczeni, bo zbyt wiele energii i emocji zaangażowali w takie spotkanie. Warto jedną i drugą strategię wypośrodkować, aby zarówno ochronić siebie, ale też dać potrzebną dawkę emocji i zaangażowania rodzicom. Wtedy zachowamy z jednej strony pozycję asertywną, a z drugiej ekstrawertyczną, czyli otwartą na grupę. Jak można pogodzić te dwie strategie? Warto zacząć od odpowiedniego przygotowania zebrania.

Warto wyobrazić sobie zebranie z rodzicami jako spotkanie zespołu z koordynatorem. Zespół to grupa osób, które mają wspólny cel, dzielą się odpowiedzialnością i wspólnie wypracowują rozwiązanie.

Faza przygotowawcza – co zrobić przed zebraniem

Już samo nastawienie do zebrania z rodzicami jest bardzo ważnym elementem przygotowawczym. Najlepiej dla naszego samopoczucia zrobi odrzucenie od siebie myśli typu „znowu muszę o tym mówić”, „będą robić miny”, „znowu się pokłócą”, „tylko godzinka i do domu” itd. Im więcej negatywnych myśli, tym niższy poziom energii i słabsza pozycja nauczyciela. Warto wyobrazić sobie zebranie z rodzicami jako spotkanie zespołu z koordynatorem. Zespół to grupa osób, które mają wspólny cel, dzielą się odpowiedzialnością i wspólnie wypracowują rozwiązanie. Koordynator to osoba, która dba o rozwój spraw, przekazuje informacje, może rozdzielać role i zadania, ale przede wszystkim wspiera zespół i kieruje jego działaniami. Taka jest właśnie rola nauczyciela wychowawcy – to on przekazuje kluczowe informacje, zarządza klasą, jest łącznikiem między rodzicami a szkołą. Kluczem do sukcesu jest przyjęcie postawy takiego koordynatora i założenie „jesteśmy tutaj po to, żeby współpracować”. 

Każde spotkanie warto zapowiedzieć indywidualnie, choćby poprzez rozdanie uczniom karteczek z zaproszeniem dla rodziców albo przesłanie informacji drogą elektroniczną. W dobie internetu i wszechobecnej technologii warto sporządzić listę kontaktową z numerami telefonów i adresami e-mailowymi, aby ułatwić kontakt nauczyciela z rodzicem. Niektórzy dydaktycy posuwają się krok dalej, tworząc grupy na portalach społecznościowych. Jest to szybki i wygodny sposób komunikacji, ale ograniczony do osób, które korzystają z tego typu portali. Trzeba więc uważać, aby nie eliminować niektórych rodziców z grupy. W takim zaproszeniu dla rodzica warto wymienić najważniejsze punkty: główny temat spotkania, data, godzina, sala i planowy przebieg spotkania. Im więcej informacji przygotujemy na piśmie, tym pewniej będziemy się czuć. Zapisywanie informacji pomaga je przemyśleć i tworzy obraz nauczyciela przygotowanego, konkretnego, który wie, po co organizuje spotkanie. Dzięki temu wiele rodziców nabiera większego szacunku do wychowawcy i czuje, że zebranie było efektywne. Warto też mieć na uwadze, że niezależnie od głównego tematu zebrania, rodzic najbardziej interesuje się swoim dzieckiem, jego osiągnięciami, zachowaniem, samopoczuciem. Dlatego w fazie przygotowań nauczyciel powinien przemyśleć, co może powiedzieć o każdym uczniu, czy pamięta efekty jego pracy, czy wie, z kim się przyjaźni, jak zachowuje się na przerwach? Wielu rodziców irytuje się, gdy nauczyciel nie potrafi przytoczyć konkretów dotyczących ich dzieci. Żeby uniknąć takiej sytuacji, można wynotować w domu choćby kilka zdań na temat każdego dziecka. Idealnym rozwiązaniem byłoby przygotowanie krótkich opisów uczniów z uwzględnieniem ich toku nauczania oraz zachowania w szkole i rozdanie wydrukowanych opisów rodzicom podczas zebrania.

Pierwsze wrażenie jest najważniejsze

Efekt pierwszego wrażenia to kilka pierwszych sekund po spotkaniu, w których oceniamy drugą osobę, a ona ocenia nas. Ten proces jest automatyczny i często stereotypowy, ale ma nam ułatwić kontakt z innymi – jeżeli w ciągu kilku sekund zobaczymy uśmiech i chęć nawiązania rozmowy, jesteśmy bardziej skorzy zaufać tej osobie niż komuś, kto ma obojętną minę albo grymas na twarzy. Pierwsze wrażenie dotyczy nie tylko kontaktów indywidualnych, ale również grupowych. Jeżeli nauczyciel po raz pierwszy rozmawia z rodzicami, musi mieć na uwadze, że będzie podlegał ocenie wielu osób. A ta ocena nie zacznie się w momencie, gdy będzie omawiał pierwsze kwestie, ale już od progu sali, gdy rodzic wejdzie i w pierwszych sekundach spojrzy na wychowawcę swojego dziecka. Właśnie ze względu na to warto zadbać, aby stworzyć pozytywne pierwsze wrażenie (tzw. efekt anielski). Jeżeli uśmiechamy się, wyglądamy schludnie i zachowujemy otwartą pozycję ciała, to mózg naszego rozmówcy na podstawie pierwszego wrażenia przypina nam łatki „sympatyczna”, „miły”, „mądra” itd. Natomiast jeżeli akurat mamy zły humor i nie jesteśmy w stanie go poskromić, mamy nieprzyjazny wyraz twarzy, zamkniętą postawę, zgarbioną sylwetkę – tworzy się tzw. efe...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy