Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

4 września 2018

NR 14 (Marzec 2016)

Wielkie wymieranie

0 48

Na amerykańskim uniwersytecie Cornella znajduje się jedna z większych kolekcji zarejestrowanych głosów ptaków (Macaulay Library). Jedno z nagrań to głos małego ptaka, samca lasówki żółtej (Vermivora bachmanii), gatunku znanego z południowo-wschodniej części Stanów Zjednoczonych. Zarejestrowano pieśń godową samca, który przywoływał samiczkę. Jego wysiłki były bezskuteczne, ponieważ pozostał ostatni na Ziemi.

Historia życia na Ziemi mogłaby wskazywać, że wymieranie to proces naturalny, nieunikniony i czasami losowy. Paleontolodzy sądzą, że 99% gatunków, które żyły na Ziemi, to gatunki wymarłe. Jednak problemem jest to, że wymieranie, którego jesteśmy świadkami, przebiega na znacznie większą skalę i znacznie szybciej niż epizody, które znamy na podstawie danych geologicznych. Czy gatunki, które przeżyją, będą tymi, które my, ludzie, chcielibyśmy oglądać? Czy przyszły świat będzie tym, w którym chcielibyśmy żyć? W obliczu obecnego kryzysu bioróżnorodności dobrą wiadomością jest to, że życie ma zdolność odradzania się, złą natomiast, że proces ten będzie tym szybszy, im szybciej znikniemy z tej planety.

Wymieranie w przeszłości

W geologicznej historii Ziemi życie było niszczone kilkakrotnie. Kilka wspólnych cech łączyło te wydarzenia, tj.:

  1. prowadziły one do katastrofalnych strat w żywych organizmach; 
  2. straty te dotyczyły jedynie pewnych grup organizmów, podczas gdy inne były zdolne przetrwać bez większego uszczerbku; 
  3. grupy, które przetrwały, nie były uprzednio dominujące; 
  4. w kontekście czasu geologicznego życie odradzało się stosunkowo szybko. 

Do masowego wymierania dochodziło w okresach prekambryjskim i kambryjskim, w końcowym okresie ordowiku, późnym dewonie, późnym permie, późnym triasie i w końcowym okresie kredy. Pierwsze wielkie wymieranie nastąpiło 542 miliony lat temu i dotyczyło zwierząt ediakarycznych Ediacara biota (nazwa pochodzi od jednego z miejsc w Australii, gdzie zostały znalezione ich skamieniałości). Organizmy te pojawiły się na Ziemi w późnej erze neoproteozoicznej (ok. 600 milionów lat temu) i trwały aż do kambru, jednak szczyt ich panowania przypadał na okres od 565 do 541 milionów lat temu. Te niewielkie zwierzęta były heterogenne pod względem ekologicznym i taksonomicznym. Odnaleziono nieliczne ich skamieniałości, co wiąże się nie tylko z faktem, że żyły one w odległych czasach, lecz także z tym, że ich ciała były miękkie i tylko nieliczne z nich miały zwapniałe „szkielety” (Waggoner, 2003). Zalicza się do nich m.in. Cloudina sp. odkryta na Pustyni Mojave (Newada, USA) lub Nimbia dniesteri znana z Ukrainy. Do kolejnych masowych wymierań dochodziło w erze paleozoicznej, w okresie późnokambryjskim, w ordowiku (490–443 milionów lat temu) oraz w de­wonie (417–354 milionów lat temu). W ordowiku zagładzie ulegały trylobity, brachiopody, korale i graptolity (ok. 50% rodzin zwierząt), natomiast w dewonie ryby plakodermiczne i ostrakodermiczne (30% rodzin zwierząt). W permie (299–250 milionów lat temu) wymarło 50% rodzin zwierząt, włączając w to 95% gatunków morskich. Początek ery mezozoicznej był względnie spokojny i musiało upłynąć 50 milionów lat do kolejnego zniszczenia w końcowym okresie triasu (199 milionów lat temu), kiedy to zniknęło wiele grup ryb, mięczaków, brachiopodów i innych morskich organizmów (35% rodzin zwierząt). Słynne wymieranie dinozaurów nastąpiło 65 milionów lat temu w okresie zwanym kredowo-trzeciorzędowym (KT). Ocenia się, że w tym czasie zginęło aż 60% gatunków zwierząt. 

Różne były przyczyny masowego wymierania. Należały do nich: ruchy tektoniczne Ziemi, zmiany klimatu lub poziomu mórz, morska anoksja, zmiany w cyrkulacji prądów oceanicznych i atmosferycznych, wzmożona aktywność wulkaniczna lub zjawiska losowe (jak uderzenie ogromnej asteroidy). Destruktywna działalność człowieka nie ma sobie jednak równych.

Wymieranie w erze antropocentrycznej

Historycznie rzecz ujmując, ostatnie wielkie wymieranie zaczęło się w późnym czwartorzędzie i trwa w dalszym ciągu. Podczas zlodowacenia Wisconsin, którego koniec datuje się na 10 000 lat temu, wyginęło 71% rodzajów ssaków na obszarze Północnej Ameryki. Wymieranie po okresie zlodowaceń niewątpliwie związane jest z działalnością człowieka. Do najczęściej wymienianych przyczyn powodujących wymieranie gatunków zalicza się: nadmierną eksploatację środowiska przez człowieka, utratę siedlisk (zakładanie upraw, plantacji, hodowli), a także rozwój infrastruktury (dróg, zapór, linii energetycznych oraz rozwój miast). 

Przedstawiciele plejstoceńskiej megafauny Smilodon spp. (ssaki z rodziny kotowatych), mamuty (Mammuthus spp.) czy Megalonyx jeffersonii zniknęły bezpowrotnie z powierzchni Ziemi 11–13 000 lat temu częściowo na skutek intensywnych polowań. Wyginęło również wiele gatunków endemicznych dla wysp. Szczególnie dotknęło to nieloty, takie jak: ptak dodo (Raphus cucullatus) zamieszkujący niegdyś wyspę Mauritius, ptaki moa (np. Dinornis maximus) występujące w Nowej Zelandii i polujące na nie ogromne orły Harpagornis moorei, a także ogromny ptak Aepyornis maximus, charakterystyczny dla Madagaskaru. Na tej ostatniej wyspie zagłada dotknęła także olbrzymie lądowe żółwie, karłowate hipopotamy oraz 17 gatunków małp. 

Zdaniem World Conservation Union (IUCN) w ciągu ostatnich 500 lat zagładzie uległo 811 gatunków, w tym 331 kręgowców, 388 bezkręgowców i 92 gatunki roślin. Wśród kręgowców najwięcej bezpowrotnie utraconych gatunków należy do ptaków, następnie ryb oraz ssaków. Wśród bezkręgowców największe straty odnotowuje się wśró mięczaków – ślimaków (Dirzo i Raven, 2003). Masowe niszczenie życia odbywa się często w imię prawa, dla zaspokojenia potrzeby dobrobytu lub przy okazji innych działań. Aby pozyskać olej, człowiek zabił 60 000 wielorybów do roku 1967, doprowadzając płetwala błękitnego do niemal całkowitego wyginięcia. Innym przykładem może być syrena morska (Hydrodamalis gigas), wielki wodny ssak zamieszkujący azjatyckie wybrzeża Morza Beringa. Ssak ten wykryty został w roku 1741, a wyginął przed rokiem 1768 na skutek nadmiernych polowań. Wykorzystywane było jego mięso, futro oraz olej do lamp oliwnych. W celu kontroli drapieżników wilk szary został całkowicie wytrzebiony w całych Stanach Zjednoczonych, z wyjątkiem Alaski i północnej Minnesoty. Budowane zapory wodne niekorzystnie wpływają na wędrówki wielu ryb, np. pacyficznego łososia. Na skutek urbanizacji, rozwoju rolnictwa i kopalni odnotowujemy znaczące straty we florze i w faunie, w tym w Państwie Przylądkowym – Capensis (południowy kraniec Afryki), uznawanym za najmniejsze państwo florystyczne, ale jednocześnie jedno z najbogatszych pod względem flory na Ziemi. 

W małych i i...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy