Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

10 września 2018

NR 13 (Styczeń 2016)

Co w śniegu piszczy, a właściwie po nim kroczy?

272

Za oknem zima, a wielu z nas w tym momencie marzy o rozgrzewającym letnim słońcu, o jego promieniach przenikających do najniższych warstw lasu przez ulistnione konary drzew. O tych samych promieniach wybudzających nas z krótkiej nocy i bocianach zdobywających pokarm na podmokłych łąkach, nad którymi rozbrzmiewają donośne piosenki skowronków. Wiele osób marzy wreszcie o tym, aby zobaczyć to wszystko, mając na sobie tylko sandały, przewiewne spodenki, podkoszulek z fajnym wzorem i czapkę z daszkiem ochraniającą głowę przed słońcem. 

Niestety trzeba spojrzeć prawdzie w oczy – aby delektować się takimi chwilami, zmuszeni jesteśmy poczekać jeszcze parę miesięcy. Nie oznacza to jednak, że zimą jest tylko zimno i mało ciekawie. Mało tego, zima to fantastyczny czas na leśne spacery. Nie ma dokuczliwych komarów i niebezpiecznych kleszczy. Kiedy spadnie śnieg i niska temperatura zacznie szczypać nasze policzki, zabarwiając je na czerwono, może być naprawdę ciekawie. Niestety w ostatnich latach taka aura panuje dość krótko, dlatego jeśli już się pojawi, nie ma co narzekać i trzeba to wykorzystać. Warto wtedy ciepło się ubrać, pamiętając o wygodnym obuwiu, do plecaka włożyć termos gorącej herbaty, na szyję zawiesić lornetkę i wyruszyć w drogę po przygodę. Właśnie, przygodę, bo las, jeśli spojrzymy na niego z odpowiedniej strony, jest wielką przygodą. Tu dzieją się rzeczy niesłychane, takie jak w filmie przyrodniczym emitowanym w telewizji. 

Zima to okres, w którym zwierzęta na wszystkie sposoby próbują oszukać głód. Wędrują po lesie w poszukiwaniu pożywienia, niejednokrotnie dając się łatwo obserwować. Czasem sójka swoim chrapliwym głosem przerwie głuchą ciszę, a w tym czasie przez leśną drogę przeskoczy sarna i dzięcioł zastuka w sosnę, próbując zdobyć coś do zjedzenia. Wszystko to możemy zaobserwować. Najciekawiej jest za zwierzętami po prostu chodzić, znajdując na śniegu ich ścieżki, dowiadując się przy tym niejednokrotnie, co jadły i w jakich miejscach spały. Zima to doskonały czas na to, by stać się prawdziwym tropicielem!

Warto w tym miejscu wyjaśnić, czym są tropy, a czym ślady. Otóż tropy to nic innego jak odciski kończyn widoczne na podłożu, a ślady to np. miejsca żerowania, odpoczynku, odbywania walk, a także odchody czy resztki pozostawione po posiłku. W tym artykule skupię się na opisie tropów ssaków, które można spotkać podczas zimowych wędrówek.

Wilk Canis lupus

Kiedy wyruszam o tej porze roku do lasu, zawsze rozglądam się za tropami niezwykłych drapieżników żyjących


Fot. 1. Liniowy ciąg tropów wilka Canis lupus, tzw. sznurowanie. Podczas tego chodu zwierzę idzie stawiając, „łapa w łapę”


Fot. 2. Nieliniowy ciąg tropów jednego wilka Canis lupus, tzw. trot. Podczas tego chodu zwierzę stawia łapę tylną przed przednią


Fot. 3. U wilka Canis lupus przestrzeń pomiędzy opuszkami jest duża


Fot. 4. Trop psa podobny do wilczego. Jednak przestrzeń między opuszkami jest niewielka


Fot. 5. Niewielka przestrzeń między opuszkami powoduje, że na tropie nie można poprowadzić prostego „X”


Fot. 6. U wilka pomiędzy opuszkami palców z łatwością można narysować „X”


Fot. 7. Trop niedużego psa znacząco różni się od tropów wilka. Nie ma możliwości poprowadzenia „X”

w naszych lasach. Samo spotkanie z ich właścicielami jest niezwykle trudne i jeśli już się komuś to uda, może mówić o wielkim szczęściu. Mam oczywiście na myśli wilki. Te niezwykłe zwierzęta są bardzo rodzinne. Stado, czyli mówiąc językiem fachowym, wataha, składa się z pary rodzicielskiej i ich potomstwa. Aby znaleźć coś do upolowania, wilki muszą ciągle przemierzać swoje rozległe terytoria. A ponieważ polskie lasy poprzecinane są liczną siecią dróg, zwierzętom tym, podobnie jak ludziom, łatwo się po nich poruszać. I to właśnie na leśnych drogach podczas przemarszu powinniśmy spróbować odnaleźć wilcze tropy. 

Niestety rozpoznanie takiej wilczej łapy nie zawsze jest łatwe, gdyż niewprawne oko może pomylić ją z tropem psa, z którym zdecydowanie łatwiej się spotkać niż z wilkiem. Niemniej jednak jest kilka szczegółów, które pomogą rozwiązać te wątpliwości. 

Wilki to drapieżniki, których ulubionym pokarmem są jelenie i sarny. Tak, dobrze czytacie. Jelenie i sarny, a nie my, ludzie. Dlatego ze strony wilków nie ma się czego obawiać, chodząc po lesie.

Jedną z ważniejszych wskazówek jest liniowy ciąg tropów, tzw. sznurowanie. Oznacza to, że wilk w miejsce przedniej łapy stawia tylną. Taki trop jest bardzo równy i wygląda, jakby zwierzę szło jak po sznurku, prosto do celu. Taki sposób chodzenia, zwłaszcza w stadzie, znacznie ułatwia poruszanie się, gdy zalega wysoka pokrywa śnieżna. Psy nie chodzą tak równo. Nie są u siebie, więc nie czują się tak pewnie w lesie jak wilki. Ich tropy są nieregularne, często skręcają. Można przy nich spotkać odciski butów, co wskazuje, że pies wybrał się do lasu ze swoim panem na przechadzkę. 

Oczywiście wilki nie zawsze chodzą w ten sposób. Często zdarza im się poruszać „trotem”, czyli nieliniowym ciągiem tropów. W tym przypadku łapa tylna nie trafia w miejsce pozostawione przez przednią, lecz stawiana jest tuż przed nią. Na pierwszy rzut oka wygląda to tak, jakby szły dwa wilki. Odcisk tylnej łapy jest węższy i mniejszy niż przedniej, która jest bardziej owalna, a jej podstawa jest sercowata, a nie zaokrąglona. Różnice w wielkości łap przednich i tylnych łatwo zapamiętać, przyglądając się naszym czworonożnym przyjaciołom. 

Już sama wielkość wilczych tropów robi wrażenie, bo u dorosłego osobnika wynosi ona 10-13 cm długości i 8-10 cm szerokości. Inną bardzo istotną cechą pomocną przy rozpoznawaniu wilczych tropów jest możliwość przeprowadzenia prostego X na ich odciskach. Spowodowane jest to tym, że środkowa przestrzeń między opuszkami jest duża, w przeciwieństwie do odcisków psa. Wyraźnie widoczne są także ślady po pazurach. 

Generalnie duży problem podczas rozpoznawania może wystąpić jedynie przy tropach pozostawionych przez duże psy takich ras jak malamut, owczarek niemiecki czy husky, a także dużych mieszańców. Przy pozostałych odciski łap różnią się diametralnie od wilczych. Są nieregularne, zwykle szersze, a pazury mniej odbite. 

Jeśli wilki idą całą watahą jeden za drugim, warto podążać za nimi chociaż do skrzyżowania leśnych dróg. Tu najczęściej zwierzęta chwilowo się rozchodzą, by po chwili znowu poruszać się „gęsiego”. Ta cecha wilczego chodu umożliwia względnie łatwe policzenie, z ilu osobników składa się rodzina.

Wilki to drapieżniki, których ulubionym pokarmem są jelenie i sarny. Tak, dobrze czytacie. Jelenie i sarny, a nie my, ludzie. Dlatego ze strony wilków nie ma się czego obawiać, chodząc po lesie. Kiedyś podczas leśnych przemarszów z kolegą w celu obserwacji sów w lasach koło Piły i Wałcza, niejednokrotnie spotykaliśmy tropy i odchody wilków, słyszeliśmy ich wycie i niestety tylko jeden raz mieliśmy okazję stanąć oko w oko z wilkiem. Jednak nie byłbym zaskoczony, gdyby okazało się, że wielokrotnie byliśmy obserwowani przez te zwierzęta. Nic nam się nie stało, a ja spokojnie mogłem napisać artykuł, który czytacie.

Jeleń Cervus elaphus i daniel Dama dama

Wróćmy jednak do rozpoznawania tropów pozostawionych na leśnych drogach. Jelenie to nasze najbardziej majestatyczne ssaki, jakie możemy spotkać w lesie. Samce (byki) często noszą na głowie potężne poroża, a ich odgłosy oddawane podczas okresu godów, tzw. rykowiska, którego szczyt przypada na wrzesień, przyprawiają o ciarki na plecach nawet najbardziej doświadczonych obserwatorów. Największa aktywność jeleni przypada w okresach zmierzchu i świtu, dzień zaś spędzają ukryte w leśnej gęstwinie. Pierwszą cechą, która naprowadzi nas na to, że możemy mieć do czynienia z jelenim tropem, jest odbicie dwóch równoległych racic. Dzieje się tak, ponieważ jelenie należą do rzędu ssaków parzystokopytnych. Zalicza się do nich także spotykane w naszych lasach sarny, daniele, łosie czy też dziki. Jak więc odróżnić od nich jelenia? Otóż jeleń jest zwierzęciem dużym, dlatego 


Fot. 8. Samiec jelenia Cervus elaphus


Fot. 9. Trop jelenia Cervus elaphus z zaznaczoną dla przykładu odbitą opuszką na jednej z racic


Fot. 10. Daniel Dama dama


Fot. 11. Trop daniela Dama dama

też jego tropy będą większe od tropów sarny czy daniela. Jego racice są szerokie i zaokrąglone. Tropy kończyn prze...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy