Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

26 lipca 2018

NR 19 (Styczeń 2017)

Historia badań behawioralnych, czyli kilka słów o tym, jak ewoluowało nasze postrzeganie zachowania się zwierząt

0 34

Do historii przeszedł okrutny eksperyment amerykańskiego psychologa Harry'ego Harlowa nad potrzebą miłości u młodych zwierząt (Harlow, 1958). Badacz wykorzystał do badania młode małpki rezusy (Macaca mulatta) oddzielone od matki (fot. 5), aby udowodnić, że potrzeba bliskości matki jest równie ważna jak zaspokajanie ich potrzeb fizjologicznych. W swym eksperymencie stworzył dwie sztuczne matki, jedną drucianą, a drugą pokrytą miękkim materiałem. Okazało się, że niezależnie od tego, 
który model matki był wykorzystywany do karmienia młodych, małpki większość czasu spędzały na „miękkiej matce”. Eksperyment ten dowiódł, że zapewnienie pożywienia nie jest ważniejsze od stworzenia młodym poczucia bezpieczeństwa, które w warunkach testu zapewniał dotyk miękkiego futerka. Obie badane grupy rezusów przybierały na wadze podobnie, jednak grupa karmiona przez drucianą matkę miała częściej problemy gastryczne. Po zakończeniu eksperymentu małpki wykazywały również zaburzenia o charakterze psychicznym. Choć Harry Harlow poszerzył wiedzę o psychice młodych osobników oraz o skutkach odseparowania ich od matek, sposób przeprowadzenia eksperymentu wzbudza wiele kontrowersji. Wykorzystywane do eksperymentu małpki są zwierzętami socjalnymi, a w czasie trwania eksperymentu młode osobniki zamknięto w komorach odseparowanych od wszelkich bodźców zewnętrznych. Ponadto małpki te w wielu cechach przypominają ludzi, np. rozpoznają swoje odbicie w lustrze. Rozpoczęto walkę o zaprzestanie wykorzystywania małp do eksperymentalnych badań laboratoryjnych.


Fot. 1. Reprodukcja rysunków naskalnych z jaskini Altamira w Hiszpanii (Muzeum Mamuta w Barcelonie, Fot. Thom Quine)

Jesteśmy zafascynowani jaskiniami z okresu paleolitu pokrytymi malowidłami naściennymi przedstawiającymi w sposób niezwykle naturalistyczny zwierzęta lub istoty hybrydowe zwane antropozoomorfami (te ostatnie łączyły w sobie cechy człowieka i różnych zwierząt, np. czarownik z jaskini Trois Frères przedstawia mężczyznę o głowie jelenia i twarzy sowy, o kocich łapach i genitaliach, a także o końskim ogonie). Odnaleziono wizerunki ok. 30 ssaków, jednak najczęściej starożytni artyści przed­stawiali konie. Co ciekawe, niektóre z tych rysunków wiernie oddają fenotypy koni obserwowane obecnie, np. fenotypy konia Przewalskiego. Artyści używali cieniowania i perspektywy, co pozwalało uwidocznić ruch ciała, szybkość oraz siłę. Rysunki umieszczali tak, by naturalne wypukłości skały oddawały trójwymiarowe kształty zwierzęcego ciała. Niektóre obrazy cechują się bogactwem detali, co stanowi dowód na to, że twórcy dużo czasu spędzali, obserwując zwierzęta. Wiele ze scen ma kompleksowy charakter (fot. 1), co pozwala odkryć zależności pomiędzy różnymi ­gatunkami. Większość tych malowideł datuje się na 31–11 000 lat p.n.e., a jaskinie, w których je odnaleziono, znajdują się głównie w rejonie franko-kantabryjskim, czyli w północnej części Hiszpanii oraz w południowej i środkowej Francji. Nie do końca wiadomo, czy malowidła te spełniały funkcję dydaktyczną dla niedoświadczonych łowców, funkcję obrzędową („magia łowiecka”) lub estetyczną („sztuka dla sztuki”), niewątpliwie jednak stanowią one świadectwo pierwszych udokumentowanych obserwacji zwierząt (Kennedy, 1993, Pruvost i in. 2011). 

W starożytnym Egipcie (3100 p.n.e.–332 p.n.e.) zwierzęta były nieodłącznym elementem wierzeń religijnych. Egipcjanie z charakterem i naturą zwierząt utożsamiali główne siły natury rządzące światem, siły, których się obawiali i które próbowali oswoić. Mumifikowali zwierzęta częściej niż ludzi. Wśród nich były zwierzęta udomowione, np. koty, takie, które stanowiły źródło pożywienia dla zmarłych ludzi, składane w ofierze (kult Apisa) oraz zwierzęta stanowiące ofiarę w określonej intencji. Ówczesnych ludzi fascynowały cechy odkrywane 


Fot. 2. Kot bogini Bastet

w ­­­­zwierzętach, takie jak: siła, spryt, agresywność, piękno, płodność lub skłonność do zabawy. Bogom, których czcili, przypisywali cechy zwierząt, na przykład ­Bastet – bogini zabawy i muzyki – łączona była z kotem (fot. 2), natomiast Tot (Thot) – bóg pisma, mądrości i nauki, z pawianem i ibisem (Geronticus eremita) [Ikram i in. 2015]. 

W starożytności filozofowie zwani filozofami przyrody interesowali się nie tylko gatunkami łownymi czy hodowlanymi, ale obserwowali również biologię gatunków dziko żyjących, próbując poznać i zrozumieć naturalne prawa rządzące przyrodą. W literaturze z tego okresu pojawiają się informacje o zachowaniach zwierząt, np. wskazywane są analogie w zachowaniu zwierząt i ludzi. Nadawano zwierzętom ludzkie cechy, takie jak odwaga, złośliwość czy głupota. W dziele przypisywanym greckiemu filozofowi Arystotelesowi (384–322 p.n.e.) Physiognomonica autor dowodził, że ludzie przypominający fizycznie określony gatunek zwierzęcia posiadają temperament charakterystyczny dla tego gatunku (www.brittanica.com). Do dzisiaj pozostały, zapewne z tego okresu, potoczne powiedzenia „Jaki pies, taki pan”, „Pokaż mi swojego psa, a powiem ci, kim jesteś”, „Uparty jak osioł” lub „Przebiegły jak lis”. Natomiast w innej obszernej pracy Historia animalium (dzieło powstało w latach 350–343 p.n.e.) Arystoteles zebrał informacje dotyczące behawioru (ang. behaviour – zachowanie się) około 500 różnych gatunków zwierząt, ich zdolności do uczenia się oraz różnic w zachowaniu się samców i samic (Urbanek, 2007). Praca Arystotelesa była zbiorem informacji pochodzących z różnych źródeł, co świadczy o tym, że badanie zwierzęcych zachowań znajdowało się w kręgu zainteresowań również innych badaczy przyrody.

Podczas średniowiecza, które uważa się za wyjątkowo niekorzystny okres dla rozwoju nauki i kultury, filozofia przyrody ewoluowała nadal, tworząc podwaliny dla rozwoju badań w czasach nowożytnych (Loyn, 1989). Zachowania zwierząt były jednak rozważane czysto teoretycznie, przykładem jest włoski filozof i dominikanin Tomasz z Akwinu (1225–1274), który podczas swych teologicznych dociekań wspominał, że instynkt kieruje zwierzęcymi działaniami, a same zwierzęta dążą do własnego dobra (Regan i Singer, 1989). 

W epokach renesansu i baroku szczególnie rozwinęły się badania związane z funkcjonowaniem systemu nerwowego, który według ówczesnych badaczy wywierał istotny wpływ na zachowanie zwierząt. W tym okresie zwierzęta zaczęto postrzegać jedynie jako maszyny, a nie jako istoty czujące, piękne i wymagające opieki. Francuski filozof Kartezjusz (1596–1650) uważał, że zwierzęta pozbawione są wolnej woli, a całe ich zachowanie jest efektem działającego łańcucha „bodziec  mózg  ­reakcja” i tym samym zapoczątkował okres panowania koncepcji mechanistycznej (Tyrakowski, 1971).

W okresie oświecenia zaczęto odchodzić od wizji zwierzęcia-maszyny obsługiwanej przez układ nerwowy i skupiono się na behawiorze wrodzonym (tzn. na zachowaniach niezmienionych przez


Fot. 3. Żerujące mszyce (Aphis nerii) wydzielają spadź, słodką substancję bogatą w cukry i aminokwasy, „spijaną” przez mrówki


Fot. 4. Kura z kurczętami. Pisklęta krótko po wykluciu utrwalają wzorzec matki

procesy uczenia się) – zwanym instynktem (Tinbergen, 1951). Angielski uczony i duchowny William Paley (1743–1805), badając instynktowny behawior, czyli zachowanie, którego zwierzę nie mogło się nauczyć, uznał go za dowód mądrości Boga. Z kolei Jean-Baptiste Lamarck (1744–1829) skupił się na zachowaniach zwierząt pod kątem swej teorii ewolucji, zwanej później lamarkizmem, twierdząc, że behawior jak i organy zwierzęcia mogą ulec zmianie w zależności od tego, w jaki sposób są używane, a instynkt to zwyczaje przodków przekazane potomkom. Wyniki badań instynktu prowadzone w c...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Biologia w Szkole"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy