Ten największy gryzoń Europy jest zwierzęciem szczególnym, ponieważ przekształcając środowisko pod kątem swoich wymagań, aktywnie kreuje biotopy wodno-błotne, które szybko są kolonizowane przez setki gatunków różnych roślin, grzybów i zwierząt.
Kategoria: Artykuły
W 1994 r. we Francji w broszurze opublikowanej przez pszczelarzy zacytowano Alberta Einsteina: „Gdy pszczoły wyginą, człowiekowi zostaną cztery lata życia”. To sugestywne zdanie i rzeczywisty problem, jakim jest masowe wymieranie gatunków, sprawiły, że żaden inny owad nie cieszy się tak wielkim zainteresowaniem jak pszczoła miodna (Apis mellifera). Chociaż Einstein nigdy nie wypowiedział przytoczonego zdania (a sam cytat jest błędny), to i tak warto poświęcić uwagę temu niezwykle ciekawemu gatunkowi owada ściśle związanemu z człowiekiem i jego historią.
Szacuje się, że w 1 g piasku pustynnego znajduje się od 1 x 103 do 1 x 106 kolonii promieniowców, podczas gdy w 1 g gleby znajduje się 1 x 107 tych kolonii.
Do historii przeszedł okrutny eksperyment amerykańskiego psychologa Harry'ego Harlowa nad potrzebą miłości u młodych zwierząt (Harlow, 1958). Badacz wykorzystał do badania młode małpki rezusy (Macaca mulatta) oddzielone od matki (fot. 5), aby udowodnić, że potrzeba bliskości matki jest równie ważna jak zaspokajanie ich potrzeb fizjologicznych. W swym eksperymencie stworzył dwie sztuczne matki, jedną drucianą, a drugą pokrytą miękkim materiałem. Okazało się, że niezależnie od tego,
który model matki był wykorzystywany do karmienia młodych, małpki większość czasu spędzały na „miękkiej matce”. Eksperyment ten dowiódł, że zapewnienie pożywienia nie jest ważniejsze od stworzenia młodym poczucia bezpieczeństwa, które w warunkach testu zapewniał dotyk miękkiego futerka. Obie badane grupy rezusów przybierały na wadze podobnie, jednak grupa karmiona przez drucianą matkę miała częściej problemy gastryczne. Po zakończeniu eksperymentu małpki wykazywały również zaburzenia o charakterze psychicznym. Choć Harry Harlow poszerzył wiedzę o psychice młodych osobników oraz o skutkach odseparowania ich od matek, sposób przeprowadzenia eksperymentu wzbudza wiele kontrowersji. Wykorzystywane do eksperymentu małpki są zwierzętami socjalnymi, a w czasie trwania eksperymentu młode osobniki zamknięto w komorach odseparowanych od wszelkich bodźców zewnętrznych. Ponadto małpki te w wielu cechach przypominają ludzi, np. rozpoznają swoje odbicie w lustrze. Rozpoczęto walkę o zaprzestanie wykorzystywania małp do eksperymentalnych badań laboratoryjnych.
Każdy z nauczanych przedmiotów szkolnych ma swoją specyfikę, tak samo jak każda lekcja ma swój rytm. Przedmioty science charakteryzuje to, że przyciągają uczniów doświadczeniami, zajęciami terenowymi, ale także możliwością zastosowania nowoczesnych metod nauczania, w tym korzystania z zasobów Internetu.
Interesujące jest, że mimo tysięcy lat rozwoju kultury i niezliczonych wysiłków filozofów oraz naukowców w dalszym ciągu nie udało się sformułować niebudzącej wątpliwości definicji tak ważnego, przynajmniej z naszego punktu widzenia zjawiska, jakim jest życie.
Budząca się do życia przyroda zachęca do przeprowadzenia atrakcyjnych, wiosennych zajęć z uczniami i jest kopalnią znakomitego materiału dydaktycznego, po który bez nakładów finansowych może sięgać w swoim otoczeniu każdy nauczyciel. Nawet krótkie wyprawy w okolice szkoły czy najprostsze uprawy roślin mogą dostarczyć znakomitych okazji ku temu, żeby uzmysłowić dzieciom, że w przyrodzie nic nie odbywa się za sprawą przypadków, że wszystko, co się w niej dzieje, jest powiązane gęstą siecią wzajemnych zależności między światem żywym i nieożywionym. Oczywiście nauce w terenie powinna towarzyszyć praca z różnego rodzaju materiałami źródłowymi, bez których trudno wyobrazić sobie kształtowanie takich umiejętności, jak pozyskiwanie rzetelnej wiedzy, rozwijanie ciekawości poznawczej czy dociekliwości w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące dzieci pytania.
W 1735 r. Karol Linneusz – ojciec taksonomii i systematyki – rozpoczął projekt mający na celu sklasyfikowanie i opisanie wszystkich organizmów na Ziemi. Myślę, że nie spodziewał się wtedy, że dziś, po ponad 250 latach, jego dzieło będzie kontynuowane, a zaskakiwać ludzi będą nie tylko nowe owady czy skorupiaki, ale także nasi najbliżsi kuzyni, czyli ssaki… i nie jest tu mowa o wymarłych ssakach kopalnych, ale tych cieszących się życiem w słabo poznanych zakamarkach naszej planety. Wystarczy zajrzeć na strony czasopism, takich jak Zootaxa (http://www.mapress.com/j/zt/) czy ZooKeys (http://zookeys.pensoft.net/), aby się przekonać, że jesteśmy zasypywani nowymi gatunkami, a wśród nich trafiają się nasi futrzaści kuzyni – oto krótka lista tych dziwaków!
W ramach współpracy z Instytutem Zoologii (Wydział Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu) Pan Krzysztof Chomicz, znany fotografik przyrody, przybliża naszym pracownikom i studentom sztukę fotografii. Wskazówki te uznaliśmy za tak cenne, że poprosiliśmy o udzielenie wywiadu dla Biologii w Szkole.
Trzydzieści lat temu Howard Gardner na podstawie wieloletnich badań interdyscyplinarnych, obejmujących badania zarówno geniuszy, jak i osób upośledzonych, autystyków, a także dzieci o zaburzonych umiejętnościach uczenia się – wysunął teorię, która wywróciła dotychczasowe spojrzenie na iloraz inteligencji.